Słowo Redemptor

I Niedziela Wielkanocna - Zmartwychwstanie Pańskie

CZYTANIA

Nasze życie często wydaje się być zbiorem wydarzeń, których sensu i znaczenia nie rozumiemy w danej chwili. Zdarza się, że pytanie: „dlaczego?”, które kierujemy do Boga pozostaje bez odpowiedzi. Dlaczego ta choroba zdarzyła się mnie, albo komuś bardzo bliskiemu? Dlaczego mam tak nieudane życie? Dlaczego odeszła żona, mąż? Wiele pytań rozpoczynających się od: „dlaczego?”, stawiamy Panu Bogu.

Zrozumienie Boga, Jego intencji, planu, jaki ma dla każdego człowieka (w tym konkretnie dla ciebie) wydaje się niemożliwe. Wydaje się zaś, dlatego, że na nasze życie nie patrzymy jak na całość, lecz jak na pojedyncze wyrwane z kontekstu wydarzenia.

Ewangelista ukazuje przerażenie kobiet, które przychodząc rankiem do grobu Jezusa zastają kamień odsunięty i stwierdzają brak ciała Nauczyciela. Idą, aby oznajmić to Apostołom. Dla nich pusty grób w tym momencie był czyś strasznym. Ktoś zabrał ciało Pana. Piotr i Jan umiłowany uczeń Jezusa Chrystusa, biegną wręcz do grobu. Zastają wszystko, tak jak opisywały kobiety. Umiłowany uczeń wyprzedził Piotra i wszedł do grobu, dopiero po jego przybyciu. Wszedł i uwierzył. Ewangelista tak to ujmuje: „Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych” (J 20, 9).

Dlaczego ów uczeń zrozumiał i uwierzył? Prawdopodobnie, dlatego, że ujrzał w tym momencie życie Jezusa Chrystusa, jako całość. Zrozumiał, co Mistrz chciał powiedzieć przez swoje czyny, głoszone nauki, a także zapowiedzi męki, śmierci i zmartwychwstania. Ujrzał, że do tego momentu – Zmartwychwstania zmierzał Jezus Chrystus.

Czy wiesz, do czego zmierza Bóg w Twoim życiu? Niekoniecznie musisz to wiedzieć. Stąd właśnie pytania: „dlaczego?”, w tych trudnych momentach. Dopiero po jakimś czasie można odkryć sens tych wydarzeń. Niespodziewanej śmierci kogoś bliskiego, własnej choroby, lub choroby ukochanej osoby. Fakt, jest to bardzo trudne, bolesne, jednak Bóg ze śmierci może wyprowadzić życie, z rozpaczy prawdziwe szczęście. I nie jest to tylko czcze gadanie, ale Boża rzeczywistość. Aby to zrozumieć, trzeba jednak umieścić swoje życie w kontekście Bożej miłości.

Bóg w swojej miłości i pragnieniu szczęścia dla ciebie robi wszystko, by doprowadzić cię do zbawienia, czyli do szczęścia wiecznego, do prawdziwego zmartwychwstania. Takim ratowaniem ciebie były wydarzenia Paschalne Jezusa Chrystusa czyli: męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Takim mówieniem do ciebie są wydarzenia w twoim życiu, znaki, które daje ci Bóg. Ze zrozumieniem tych znaków może być problem. Wydaje się bowiem, że jeżeli Bóg jest miłością, to nie powinno być cierpienia na świecie, nie powinno nikogo dotykać zło. Czasem wydaje się, że Bóg wtedy, kiedy dotykają cię cierpienia jest nieobecny. Jest to nieprawda. Zło, które czasem cię dotyka jest wynikiem grzechu. Twój grzech, grzech każdego człowieka ma swoje konsekwencje i uderza w ciebie, w innych ludzi. Nie możesz powiedzieć: „mój grzech to moja osobista sprawa”. Grzech ma wymiar wspólnotowy, kolektywny. Im więcej grzechu, tym więcej w świecie jego konsekwencji w postaci dotykającego ludzi zła. Bóg jednak przeciwstawia się takiemu obrotowi sprawy, robi wszystko, by skutki grzechu zniwelować. Dlatego pojawił się w Jezusie Chrystusie, by wziąć odpowiedzialność za wszystkie grzechy na siebie. Dlatego potrzebne były Jego męka, śmierć i Zmartwychwstanie. Dlatego możesz spotkać się z Nim w sakramentach, zwłaszcza zaś w sakramencie pokuty i pojednania.

Być może teraz nie rozumiesz swojego życia, trudnych wydarzeń, być może nie znajdujesz odpowiedzi na swoje: „dlaczego?” Na to, by zrozumieć, dokąd Bóg zmierza poprzez wydarzenia Twojego życia, trzeba czasu i cierpliwości i pokory. Warto w ten dzień Zmartwychwstania Pańskiego prosić o łaskę zrozumienia swego życia i intencji Boga, który pragnie Twojego szczęścia i zbawienia.

Trudno jest zrozumieć Boga. Trudno pojąć Jego bezinteresowną miłość, w której chce zbawienia i szczęścia każdego człowieka. Czasem bardzo trudno zrozumieć Boga w konkretach naszego życia, zwłaszcza tych trudnych. Dlatego też warto uczyć się całościowego spojrzenia na nasze życie, spojrzenie w ogarniającym każdego z nas kontekście nieskończonej Bożej miłości, której dowodem jest Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, a w nim zapowiedź naszego zmartwychwstania.

O. Mariusz Simonicz CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy