Słowo Redemptor

Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła

CZYTANIA

 

I nie bez znaczenia jest fakt, że Święto Matki Kościoła ustanowione zostało w liturgii zaraz po dniu Zielonych Świąt, kiedy to Duch Święty zstąpił na Apostołów dając początek widzialnemu Kościołowi. To przecież były narodziny Kościoła. A więc nie dziwi nas, że miejsce matki jest przy kołysce nowonarodzonego dziecka. Każdy człowiek to rozumie. A jeżeli my dziś stawiamy pytanie: kim będzie Maryja dla tej nowej powołanej przez Syna Bożego – Jezusa – społeczności, to odpowiedź może być tylko jedna: Matka Najświętsza pełnić będzie wobec Jezusowego Kościoła zadanie Matki. A matka rodzi dziecko, żywi je, strzeże, pielęgnuje, matka chroni bezpieczeństwa i szczęścia dziecka i otacza modlitwą. To jest powołanie i zadanie matki.

W Katakumbach, gdzie ukrywali się chrześcijanie przed straszliwymi prześladowaniami, znajduje się obraz Matki Najświętszej. Matka Chrystusowa, Matka Kościoła cierpiącego prześladowanie za wiarę, modli się. Stojąc rozciągnęła szeroko swoje ramiona obejmując nimi wszystkich wierzących i cierpiących, wszystkich, którzy za Chrystusa są w więzieniach i cyrkach rzymskich, którzy cierpią i przelewają krew. Ona Matka pragnie przygarnąć ich w swoje matczyne ramiona, aby im ulżyć i dodać sił do wytrwania. W Jej matczynym sercu są wszyscy ci, których Jej macierzyńskiej opiece powierzył Chrystus.

To piękny obraz modlącej się Matki Bożej za dzieci... za Kościół...

Błogosławiona Dziewica idzie naprzód w pielgrzymce wiary, będąc dla pielgrzymującego ludu źródłem pociechy i znakiem nadziei. Idzie zjednoczona ze swoim Synem, wierna Mu aż do krzyża. Matka o wielkim kochającym sercu. Dlatego Jezus ma takie do Niej zaufanie. Umierając na krzyżu przekazuje Jej sprawy najważniejsze. Któż z nas nie zna wzruszającej sceny na Golgocie. Chrystus zawieszony na drzewie krzyża w niewypowiedzianych mękach składa Bogu zadośćuczynienie za grzechy ludzkości i rodzi do życia NOWY LUD BOŻY. Pod krzyżem Jego Bolejąca Matka i najwierniejszy uczeń Jan.

Z ust konającego Jezusa padają słowa: Niewiasto oto syn Twój... Synu oto twoja Matka (J 19,26–27). Tymi słowami Jezus przekazuje swojej Matce obowiązek macierzyńskiego posługiwania wszystkim, za których On oddaje swoje życie. W osobie św. Jana Ewangelisty reprezentowany jest na Kalwarii cały Kościół – społeczność ludu odkupionego. Ten oto lud otrzymuje Matkę. I tak Maryja, z woli samego Jezusa, stała się Matką Kościoła. Swoją matczyną miłością jaką darzyła Jezusa, obejmie teraz całą ludzkość i wypełniać będzie testament wypisany Krwią Jej Syna, Jezusa. Tajemnica Kościoła stanie się Jej szczególnym umiłowaniem i troską.

A moc do tego wielkiego zadania otrzymuje Maryja od Ducha Świętego. Ona była związana szczególną więzią z Duchem Świętym od chwili zwiastowania, kiedy to usłyszała słowa: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się z Ciebie narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (Łk 1,35). Dzięki temu pierwszemu zstąpieniu Ducha Świętego Maryja stała się Matką Chrystusa. Od tej chwili całe Jej życie poddane zostanie szczególnemu kierownictwu i działaniu Ducha Świętego, który prowadzić Ją będzie drogą wyznaczoną Jej przez Opatrzność Bożą. A będzie to droga wielkich tajemnic i wiary, droga całkowitego zawierzenia Bogu, droga służby i pełnienia Woli Bożej. Maryja nie pójdzie tą drogą sama, zawsze towarzyszył Jej będzie Duch Święty Pocieszyciel, Duch Moc, Duch Światło.

Dzień Zesłania Ducha Świętego nie tylko dla uczniów Jezusa, ale i dla Matki Najświętszej był wielkim i przełomowym wydarzeniem. Ona w dniu Zielonych Świąt otrzymała od Ducha Świętego dar przypomnienia słów i czynów Jezusa i właściwego ich rozumienia. Otrzymała wielki dar rozumienia swego posłannictwa. Ona uświadamia sobie czego właściwie Bóg żąda od Niej. Wtedy w pełni uświadamia sobie jak wielkie znaczenie mają słowa Jezusa wypowiedziane na krzyżu: Niewiasto, oto syn Twój (J 19,26). Testament umierającego Jezusa złączył na zawsze Maryję z uczniami Jezusa i uczniów z Maryją. Te więzy trwać będą już na wieki. Te więzy trwają po dziś w Kościele. W osobie Matki Jezusa cały Lud Boży, społeczność odkupiona przez Chrystusa, społeczność należąca do wspólnej rodziny Kościoła ma swoją Matkę.

Jakże to radosna i krzepiąca prawda dla nas. I dlatego w to piękne Święto Matki Kościoła trzeba nam tę prawdę przypomnieć. Nie jesteśmy sami i opuszczeni. Tak naprawdę tośmy we wspólnocie Kościoła ani te sieroty zebrane, ani wygnańcy synowie Ewy, jak śpiewamy w pieśniach. Mamy w niebie Ojca, który nas kocha i troszczy się o nas. Mamy pośród siebie Chrystusa naszego Odkupiciela, Który nieustannie udziela nam łask odkupienia. Mamy Ducha Świętego Pocieszyciela, obrońcę, który prowadzi nas drogami świętości.  I mamy Matkę, Dobrą, Kochającą Matkę, która troszczy się o nas, o cały Kościół. A w takim otoczeniu, w takim domu nie pora na zamartwianie się, na zniechęcanie i opuszczanie rąk. Trzeba nam pogodnie, wytrwale i twórczo rosnąć w świętości. A Dobra Matka Maryja, Matka Kościoła zadba już o to, by każde Jej dziecko dorastało do miary Chrystusowej, do świętości. Trzeba tylko byśmy powiedzieli Jej nasze „Totus Tuus” i zawierzyli Jej tak, jak zawierzył Jej Błogosławiony Jan Paweł II. Amen.

O. Ignacy Proszek CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy