Słowo Redemptor

Homilia-kazanie chrzcielne... – Cud nowego życia...

 

 

 

 

Cud nowego życia...

 

 

 

 

Trzeba i można przywołać tutaj ową scenę biblijną spotkania Jezusa Chrystus Zmartwychwstałego po ośmiu dniach we wieczerniku z apostołami. Wtedy to był już obecny Tomasz Apostoł. Zmartwychwstały zwraca się bezpośrednio do niego i każe mu włożyć palec w ranę po gwoździach na rękach, a rękę w ranę Jego boku i Serca, mówiąc nie bądź niewiernym ale wierzącym. Tomasz odpowiedział: Pan mój i Bóg mój. To wydarzenie i zarazem spotkanie z Chrystusem zmartwychwstałym jednego z apostołów nie tylko utwierdza wiarę w prawdziwość Jego zmartwychwstania, ale jest znakiem, że Serce Jezusa Chrystusa po zmartwychwstaniu nie zabliźniło się, pozostając otwarte, by każdy mógł teraz w tym Sercu zanurzyć się dla obmycia i napicia się ze zdroju odkupienia, jak to powiedział za Ojcami Kościoła Benedykt XVI.  Właśnie w sakramencie Chrztu św. dziecko, czy też dorosły, zostają niejako zanurzeni w Boskim Sercu Jezusa Chrystusa, dla obmycia się z grzechu pierworodnego, a  przypadku dorosłego także z grzechów późniejszych oraz zostają napełnieni nowym życiem, którym jest przede wszystkim Duch Święty. Rozpoczyna się ich życiowa droga w przymierzu przyjaźni z Chrystusem. To też w momencie Chrztu świętego nad nimi wypowiada te same Słowa Bóg Ojciec Ty jesteś moim synem umiłowanym, czy też córka umiłowana, w tobie mam upodobanie.

 

Chrzest święty jest więc wielkim Darem dla każdego człowieka, który go przyjmuje i jednocześnie zadaniem, gdyż domaga się w dalszym życiu współpracy z łaskami i owocami jakie otrzymuje się w tym momencie. W przypadku chrztu niemowląt zadanie uświadomienia i podprowadzenia do odpowiedzialnego korzystania oraz współpracy z tymi owocami i łaskami, spoczywa na rodzicach i chrzestnych, w wierze których, dziecko otrzymało ten sakrament. Raniero Cantalamessa w swoim komentarzu, za ojcami Kościoła podkreśla, że niestety zdarza się, że wielu ochrzczonych w ciągu swojego życia nawet nie rozpieczętowało owego prezentu, który otrzymali w sakramencie chrztu i żyją jak duchowi nędzarze, chociaż są bardzo bogaci. Człowiek w niemowlęctwie czy także dorosły, przyjmujący Sakrament Chrztu św. nie staje się święty od zaraz, ale jest dysponowany i przez rozwijanie i współpracę z łaską sakramentalną dochodzi do świętości i pełnego rozwoju na drogach życia z wiary. Dorosły winien brać niejako ster życia religijnego w swoje ręce, zaś niemowlę zdane jest na odpowiedzialność rodziców i chrzestnych.

 

Dlatego dziękując w dniu Chrztu św. Chrystusowi za obmycie w zdrojach Odkupienia, włączenie w poczet dzieci Bożych, winniśmy jako ochrzczeni dorośli, a w przypadku niemowlęcia rodzice i chrzestni uświadomić sobie zadanie rozwijania darów i owoców tego sakramentu, prowadząc do coraz głębszego życia w przymierzu przyjaźni z Bogiem, poprzez  zgłębianie i to nieustanne Słowa Bożego, rozwój modlitwy, uczestnictwa w innych sakramentach, szczególnie Pokuty i Eucharystii. Wówczas te nowe narodziny będą sprawiały, że neofici dorastać będą do pełni życia Bożego. Chrzest święty, jako nowe narodziny jest początkiem i fundamentem nowego życia w postawie  umiłowanych synów i córek względem Boga i Ojca,  które przedłuży się we wieczność.  Amen!

 

 

 

 

 

 

Rekolekcjonista Sióstr Zakonnych i Księży oraz wykładowca w Wyższym
Seminarium Duchownym w Tuchowie – Kraków

o. Kazimierz Fryzeł CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy