Wtorek, 3 marca 2026 roku, II tydzień Wielkiego Postu, Rok A, II
Słowo Jezusa, które dziś słyszymy, jest jednym z najbardziej niewygodnych fragmentów Ewangelii. Niewygodnych, bo Jezus nie mówi tu do „tamtych”, do jakichś dawnych faryzeuszów sprzed dwóch tysięcy lat. On mówi do ludzi religijnych. Do tych, którzy znają Prawo, którzy chodzą do świątyni, którzy potrafią mówić o Bogu. A więc mówi także do nas. I właśnie dlatego ten fragment tak dobrze pasuje do Wielkiego Postu. Bo Wielki Post nie jest tylko czasem poprawiania świata, ale przede wszystkim czasem nawracania serca.
Jezus mówi bardzo mocno: „Mówią, ale sami nie czynią”. To zdanie powinno w nas zostać na dłużej. Bo ilu z nas świetnie potrafi mówić? Potrafimy mówić dzieciom, jak mają żyć. Potrafimy mówić współmałżonkowi, co powinien zmienić. Potrafimy mówić innym o uczciwości, o modlitwie, o przebaczeniu, o zasadach. A jednocześnie sami często robimy dokładnie odwrotnie. Wymagamy od innych cierpliwości, a sami wybuchamy. Wymagamy prawdy, a sami naginamy ją, gdy nam wygodnie. Wymagamy modlitwy, a sami odkładamy ją „na później”. Wymagamy miłości, a sami potrafimy być chłodni i zamknięci.
Jezus mówi o tych, którzy „wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia, i kładą je ludziom na ramiona”. To też jest bardzo życiowe. Ile razy nasze słowa stają się dla innych ciężarem? Ile razy zamiast pomóc, dokładamy kolejny kamień? Ktoś już ledwo daje radę w życiu, a my dokładamy mu jeszcze poczucie winy, osąd, krytykę, porównywanie z innymi. Rodzic wobec dziecka: „Zobacz, inni potrafią, a ty nie”. Małżonek wobec małżonka: „Zawsze jesteś taki sam”. Przełożony wobec pracownika: „Wymagam, ale sam nie pomogę”. Nawet w Kościele czasem łatwo jest mówić, co trzeba robić, a trudniej pochylić się nad człowiekiem i pomóc mu to unieść.
Jezus obnaża jeszcze coś bardzo niebezpiecznego: czynienie dobra „na pokaz”. „Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać”. Wielki Post jest właśnie po to, by to w nas rozbroić. Można pościć, a przy tym sprawić, by wszyscy o tym wiedzieli. Można się modlić i dawać to odczuć innym. Można dawać jałmużnę i oczekiwać wdzięczności. A Jezus pyta: dla kogo to robisz? Dla Boga czy dla własnego wizerunku? Dla nawrócenia serca czy dla poczucia, że jesteś lepszy od innych?
Jezus mówi dalej: „Nie pozwalajcie nazywać się Rabbi… jeden jest wasz Nauczyciel… wy wszyscy braćmi jesteście”. To jest wezwanie do pokory, ale bardzo konkretnej. Pokora nie polega na tym, że mówimy o sobie źle. Pokora polega na tym, że przestajemy stawiać się ponad innymi. Że nie patrzymy z góry. Że nie myślimy: „ja wiem lepiej”, „ja jestem bardziej wierzący”, „ja jestem bardziej w porządku”. W codzienności oznacza to umiejętność słuchania, przyznania się do błędu, powiedzenia: „przepraszam”, „nie miałem racji”, „potrzebuję pomocy”.
Jezus mówi: „Największy z was niech będzie waszym sługą”. To jest rewolucja Ewangelii. W świecie wielki jest ten, kto ma władzę, pieniądze, wpływy. W Ewangelii wielki jest ten, kto służy. W domu to nie ten, kto rządzi, ale ten, kto potrafi się pochylić. W pracy to nie ten, kto tylko wydaje polecenia, ale ten, kto bierze odpowiedzialność. W Kościele to nie ten, kto jest na świeczniku, ale ten, kto potrafi być wierny w ukryciu.
I na końcu Jezus wypowiada zdanie, które brzmi jak ostrzeżenie i obietnica jednocześnie: „Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”. Wielki Post jest czasem, w którym Bóg chce nas wywyższyć, ale przez drogę uniżenia – na wzór Chrystusa. Przez prawdę o sobie. Przez uznanie, że nie jesteśmy doskonali. Przez zgodę na to, że potrzebujemy nawrócenia, sakramentu pokuty i pojednania, przebaczenia oraz przemiany myślenia i serca.
Słowa Jezusa nie są po to, byśmy wyszli z poczuciem winy, lecz byśmy wyszli z pragnieniem prawdy. Wielki Post to nie teatr pobożności, ale szkoła serca. Jezus nie mówi: „Bądźcie idealni”. On mówi: „Bądźcie prawdziwi”. Nie zakładajcie masek. Nie udawajcie lepszych, niż jesteście. Pozwólcie Bogu dotknąć tego, co słabe, niespójne, rozdarte, aby mógł to uzdrowić swoją łaską.
Jeśli w tym Wielkim Poście mamy coś wynieść z tej Ewangelii, to jedno pytanie:
Czy moje życie potwierdza to, co mówię?
Czy moje słowa idą w parze z czynami?
A jeśli widzę w sobie niespójność – nie uciekam, lecz wracam do Tego, który przebacza. Bo właśnie tam zaczyna się nawrócenie. I właśnie tam zaczyna się nadzieja. We wspólnocie Kościoła, pod spojrzeniem miłosiernego Ojca, uczymy się być uczniami – razem.
Kazania-homilie: Wtorek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
o. Marcin Zubik CSsR (06 marca 2012 roku, Rok B, II)
o. Andrzej Makowski CSsR (26 lutego 2013 roku, Rok C, I)
o. Piotr Andrukiewicz CSsR (18 marca 2014 roku, Rok A, II)
o. Andrzej Makowski CSsR (03 marca 2015 roku, Rok B, I)
o. Piotr Andrukiewicz CSsR (23 lutego 2016 roku, Rok C, II)
o. Ryszard Bożek CSsR (14 marca 2017 roku, Rok A, I)
o. Andrzej Kiełbasa CSsR (27 lutego 2018 roku, Rok B, II)
o. Tomasz Zieliński CSsR (19 marca 2019 roku, Rok C, I – uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny)
o. Łukasz Baran CSsR (10 marca 2020 roku, Rok A, II)
o. Paweł Drobot CSsR (02 marca 2021 roku, Rok B, I)
o. Edmund Kowalski CSsR (15 marca 2022 roku, Rok C, II)
o. Waldemar Sojka CSsR (07 marca 2023 roku, Rok A, I)
o. Wojciech Wilgowicz CSsR (27 lutego 2024 roklu, Rok B, II)
o. Łukasz Baran CSsR (18 marca 2025 roku, Rok C, I)
o. Łukasz Baran CSsR (03 marca 2026 roku, Rok A, II)
Drukuj... 
Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, Parafia Matki Bożej Królowej Polski
(Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy) – Elbląg
o. Łukasz Baran CSsR