Słowo Redemptor

IV Niedziela Zwykła

CZYTANIA

Tymczasem codzienność mówi nam, że nie ma łatwego szczęścia. Ale my chrześcijanie na szczęście mamy drogę która zaprowadzi nas do prawdziwego szczęścia. Tą drogą są przedstawione dziś w Ewangelii Błogosławieństwa. Osiem Błogosławieństw czasem bywa postrzegane jak swoisty kodeks moralny. Tymczasem jest to raczej obietnica, którą Jezus daje swym uczniom. Pójście za Jezusem może bowiem budzić lęk: czy idąc tą drogą będę szczęśliwy? Jezus odpowiada na te obawy zdecydowanym „tak”. Ze słów Jezusa wynika wręcz, że idący za Nim są „skazani” na bycie szczęśliwym.

Owszem, naśladowcy Chrystusa tracą niekiedy pewne małe szczęścia, które daje ten świat, ale zyskują szczęście wielkie, które mocniejsze jest od wszelkiej straty, którą można ponieść na skutek wyboru tej drogi. Pozwólcie moi drodzy, że zatrzymamy się dziś tylko nad kilkoma obietnicami Chrystusa.: Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Myślę tu o moich dziadkach. Ci z pewnością dziś świętują. Ludzie święci, którzy wygłosili mi swym życiem i przedziwną miłością, która ich łączyła, mnóstwo zapamiętanych kazań. Świadectwo obecności Boga w ich życiu było tak wyraźne, że nie potrzebowali słów by głosić Słowo. Cisi to ci którzy potrafią  głosić Słowo Boże trafnością codziennych wyborów – a wybierać tylko to co Boże. Zwróćmy uwagę na jeszcze jedno z ośmiu błogosławieństw: „Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni”. Dzisiejszy człowiek płacze dlatego, że jest chory, dlatego że nie udało mu się życie, że nie ma mieszkania, płacze, bo pokrzywdzono go przy wypłacie. Uważa, że pociechę znajdzie, gdy dzięki Panu Bogu odzyska zdrowie, nagle zrobi karierę, dostanie mieszkanie, powiedzą mu o podwyżce.  Nie tylko o to chodzi. Pocieszenie można znaleźć w rozumieniu, że to, czego się boimy, przed czym uciekamy, może nas zbliżyć do Boga. Jak wielka szkoda, że współczesny człowiek, który płacze, nie zawsze płacze przy rachunku sumienia. A trzeba by nie raz zapłakać. Bo przecież codziennie na nowo przekonujemy się, że nie każdy sposób postępowania prowadzi nas do wygrania życia. Współczesny świat i dzisiejsze ideologie, czy środki społecznego przekazu to często drogi do bolesnych porażek i rozczarowań. Aby wygrać życie na ziemi potrzebujemy takich czytelnych reguł gry jakimi są Błogosławieństwa- one to podpowiadają nam sprawdzone zasady prowadzące nas do szczęścia: nie stawiaj niczego ani nikogo w miejsce Boga, bądź cichy, spokojny, miej ufność w Bogu,  staraj się w życiu postępować drogą sprawiedliwości, bądź człowiekiem pokoju, nie przechodź obojętnie wobec potrzebującego, panuj nad swymi popędami i pożądaniami, zło zwyciężaj dobrem, a kłamstwo prawdą.  Wreszczcie:  zaproś Boga do swojego życia, dziel z Nim swoje radości i smutki. 

Być może powiesz – te wskazania w Błogosławieństwach są zbędne, zbyt trudne, nie na dzisiejsze czasy, przecież dziś wychowujemy się bezstresowo, bez wysiłku, bez dyscypliny – wiedz, że już przed Tobą takie nadzieje mieli pierwsi ludzie – oni też chcieli osiągnąć szczęście bez stawiania sobie wymagań, ale czekała ich za to porażka i rozczarowanie. Tymczasem Chrystus przyszedł by dać nam drogę do prawdziwego szczęścia, wskazał drogę do zwycięstwa, nie tylko po śmierci, ale także tu i teraz. Jest to droga miłości i prawdy- a one zawarte są w Błogosławieństwach. Pamiętaj, jeśli chcesz by twoje życie było naprawdę szczęśliwe, to Błogosławieństwa są drogą prowadzącą do tego szczęścia. I jeszcze jedno ważne pouczenie z dzisiejszej Ewangelii: Jan Paweł II powiedział kiedyś: wielkie szczęście dużo kosztuje, bo zawsze „kosztuje to, co wielką wartość”.

 

o. Piotr Podraza CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy