Słowo Redemptor

II Niedziela Wielkanocna

Nie ma potężniejszej siły niż miłość miłosierna Boga do człowieka. Ta miłość, która została objawiona na Krzyżu, na którym umarł Jezus Chrystus, pokonała śmierć, pokonała grzech, pokonała szatana. A Chrystus Zmartwychwstały wyprowadził ludzkość z ciemności, dając w ten sposób możliwość wyzwolenia z niewoli i ciemności grzechu. Miłość miłosierna objawiona na Krzyżu nadała sens cierpieniu i śmierci, które są wpisane w życie każdego człowieka. Prawda o Bogu, który jest Bogiem Miłosiernym, pozwala nam na zobaczenie Go obok człowieka, chorego, cierpiącego, boleśnie doświadczonego i zagrożonego w swoim istnieniu i w swojej ludzkiej godności.

Właśnie takie miłosierdzie kiedy go doświadczamy w życiu jest potwierdzeniem najważniejszej prawdy: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1J 4,16). Dlatego kiedy doświadczamy tej przeogromnej, bezinteresownej, bezgranicznej miłości Boga nie pozostaje nam nic innego jak z wielka wiarą powiedzieć: „Jezu, ufamy Tobie!”.

Miłosierdzie Boga, które jest darem Boga dla nas zaprasza, a wręcz wzywa, aby tego miłosierdzia nie zatrzymywać tylko dla siebie. Otrzymane miłosierdzie należy przekazywać innym. Ale nasze miłosierdzie, które pragniemy czynić nie może ograniczyć się tylko do dania złotówki żebrzącemu na ulicy, nie może ograniczyć się do wrzucenia jakiegoś grosza do puszki przy okazji tygodnia charytatywnego.

Słowa „Bóg bogaty w miłosierdzie” Jan Paweł II, zaczerpnięte z encykliki Dives in misericordia nabierają dzisiejszego dnia szczególnego znaczenia, kiedy to podczas Uroczystej Eucharystii w Rzymie sługa Boży Jan Paweł II będzie wyniesiony na ołtarze, będzie beatyfikowany, będzie ogłoszony błogosławionym. Te słowa „Bóg bogaty w miłosierdzie” wyrażają postawę miłosierdzia jaką się cechował papież, a której uczył się od Jezusa Chrystusa. Papież Jan Paweł II dobrze wiedział, że miłosierdzie dokonuje się poprzez słowa, ale i czyny. Bez miłosiernych czynów same tylko słowa mogą stać się nieczytelne i zatonąć w morzu słów, którymi jesteśmy nieustannie zalewani przez środki masowego przekazu.

Papież w kontekście miłosierdzia Bożego używał także pojęcia: „wyobraźnia miłosierdzia”. Padło ono w homilii Ojca Świętego na Błoniach, ale te słowa były już użyte w dokumencie – liście: Novo millenio ineunte. One to dokładnie wyrażają jak miłosierdzie ma wyglądać w życiu człowieka wierzącego, który aby żyć postawą miłosierdzia musi posiadać „wyobraźnię miłosierdzia”.

Właśnie ta „wyobraźnia miłosierdzia” uczy nas biorąc wzór z Bożego miłosierdzia, że w naszej postawie miłosierdzia powinniśmy dostrzegać człowieka i jego potrzeby. Powinniśmy stanąć obok tego człowieka, kiedy on będzie doświadczał chwil trudnych, bolesnych, upokarzających. Jeżeli pragniemy żyć prawdziwą, autentyczną postawą miłosierdzia to jesteśmy wręcz zobowiązani, wynika to z przykazania miłości bliźniego, do dzielenia się z innymi miłością, do pomagania innym dzieląc się jak zajdzie taka nawet potrzeba dobrami materialnymi, do przywracania sensu życia, tym którzy zagubili się na drogach życia i ten sen utracili.

Właśnie taką teologię Bożego Miłosierdzia i postawy miłosierdzia, do której wezwany jest każdy wierzący ukazuje encyklika papieża Jana Pawła II, Dives in misericordia. Taka prawda o miłosierdziu Boga została również przekazana Siostrze Faustynie w objawieniach, które były jej udziałem.

To właśnie Święta Siostra Faustyna, została wybrana przez Pana Jezusa aby stać się wielką apostołką prawdy o miłosierdziu Boga. Siostra Faustyna przyszła na świat jako Helena Kowalska w małej wsi Głogowiec, koło Łęczycy 25 sierpnia 1905 roku. Wstąpiła potem do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W płockim klasztorze 22 lutego 1931 r. miała wizję Pana Jezusa i usłyszała polecenie: „Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie” (Dz. 47). Kiedy siostra Faustyna powiedziała o swoim widzeniu spowiednikowi, ten zasugerował jej, że to dotyczy jej duszy i chodzi o to, by malowała obraz Boży w swej duszy. Gdy jednak odchodziła od konfesjonału usłyszała takie słowa: „Mój obraz w duszy twojej jest” (Dz. 47).

Właśnie obraz Jezusa miłosiernego namalowany według wizji Siostry Faustyny streszcza prawdę o Bożym Miłosierdziu. Na obrazie przedstawiony jest Jezus ubrany w białą szatę. Stojąc, unosi prawą rękę w geście błogosławieństwa, lewą ręką wskazuje na miejsce gdzie znajduje się Jego zranione serce, z tego miejsca wychodzą promienie: jasny blady i czerwony. Ten pierwszy symbolizuje wodę usprawiedliwiającą duszę, czerwony zaś to krew, która jest życiem dusz. Te promienie chcą ogarnąć, oczyścić, obmyć każdego człowieka, który zwróci się do Miłosierdzia Bożego o pomoc. Co Jezus obiecał w objawieniu przekazanemu Siostrze Faustynie: „Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci Ja sam bronić ją będę jako swej chwały”(Dz. 48).

Palą Mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O, jaki ból mi sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą (...). Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca Mojego, a ja (ją) napełnię pokojem (Dz. 1074). Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego (Dz. 300). Mów światu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas niech uciekają (się) do źródła miłosierdzia Mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła (Dz. 848). Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej” (Dz. 1146).

Papież Jan Paweł II kiedy przybył do Polski w 2002 roku jako Pielgrzym do swojej Ojczyzny, najważniejszym wydarzeniem uczynił poświęcenie sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach. Poświęcenie sanktuarium jakiego dokonał, było swojego rodzaju wypełnieniem testamentu Siostry Faustyny, która w objawieniu usłyszała: „Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświecony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia„ (Dz. 49).

W przemówieniach podczas wspomnianej Pielgrzymki w 2002 roku papież Jan Paweł II przekazał nam „niezwykłe przesłanie nadziei, płynące z Dobrej Nowiny, że Bóg bogaty w miłosierdzie w Chrystusie objawia każdego dnia swoją miłość. Zmartwychwstały Chrystus mówi do każdego i każdej z was: «Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni, i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków» (Ap 1,17-18). Oto przesłanie Bożego miłosierdzia, które przynoszę dzisiaj mojej Ojczyźnie i moim rodakom: «Przestań się lękać!» Zaufaj Bogu, który bogaty jest w miłosierdzie. Jest z tobą Chrystus, niezawodny Dawca nadziei”.

Czy te słowa Jana Pawła II, by zaufać Bogu, Jego miłosierdziu, by przestać się lękać, bo Bóg w Chrystusie objawił swoją miłość i wraz z miłością przynosi nadzieję, nie są „wyobraźnią miłosierdzia”, która charakteryzowała Jego posługę w Kościele i dla Kościoła?

Właśnie dlatego pojęcie „wyobraźnia miłosierdzia” nabiera szczególnego znaczenia w ten dzisiejszy, bo wyraża przepiękną treść i istotę dzisiejszej Uroczystości, dzisiejszej Niedzieli Miłosierdzia. Ale także dobitnie określa przesłanie całej posługi papieża Jana Pawła II, który mając „wyobraźnię miłosierdzia” na cały świat niósł prawdę, iż: „Bóg bogaty jest w miłosierdzie”.

O. Grzegorz Jaroszewski CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy