Słowo Redemptor

30 czerwca, Bł. Januarego Marii Sarnellego - wspomnienie

To zadanie świętego spełnił w  swoim życiu nasz Błogosławiony. Wypełnił je mimo młodego wieku i słabego zdrowia. Przez to jeszcze bardziej objawia się prawda, że dla Pana Boga nie ważne jest czy zwycięża wielką siłą czy małą. On jest mocą dla swojego ludu. Dlatego człowiek, który zaufa Panu Bogu, odpowie na Boże wezwanie do służby, może dokonać w swoim życiu wielkich rzeczy.

Nasz Błogosławiony żył zaledwie 42 lata. Już od wczesnych lat młodzieńczych oddawał się z zapałem posłudze ludziom nieuleczalnie chorym. Przy tym uczył się pilnie i zdobył tytuł doktora obojga praw. Poznawszy św. Alfonsa Marie Liguori wstąpił do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, Redemptorystów, aby we wspólnocie ludzi podobnych sobie, wypełnić Boże powołanie.

Podjął w tym Zgromadzeniu bardzo trudne zadanie: działalność duszpasterską wśród prostytutek, starając się doprowadzić je do nawrócenia i uchronienia od tego występku. Przy tym również oddawał się duszpasterstwu chorych, starców i więźniów.

Można powiedzieć, że na nim spełniły się słowa dzisiejszej ewangelii (J 15, 1-8). Był on jak winna latorośl, mocno wrośnięta w winny krzew, którym jest Jezus Chrystus. To z Chrystusa January czerpał siłę i zapał do posługi apostolskiej. Mimo słabego zdrowia, miał siły, bo wiedział na Kim się oprzeć. Tak trwając w Bogu, przynosił obfite owoce.

Tu możemy dostrzec też ważną rolę trudności w naszym życiu. Są one jak oczyszczenie, którego każdy z nas potrzebuje. Cierpienia, słabości, choroby, są jak przycinanie winnego krzewu, aby mógł jeszcze lepiej owocować.

W życiu Błogosławionego Januarego spełniły się też słowa z księgi proroka Izajasza o zwiastunie radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie (Iz 52, 7-10). Jak bardzo takiej nowiny potrzebowały dziewczęta oddające się w Neapolu prostytucji. Być może oddawały się tej najstarszej profesji, ponieważ nie widziały innego sposobu na znalezienie choćby tego podstawowego szczęścia, jakim jest posiadanie zwyczajnych środków utrzymania. Bł. January dawał im możliwość odnalezienia innego sposobu, pokazał im prawdziwe szczęście. To mogło się stać dlatego, że sam odkrył w Bogu źródło szczęścia i miłości i chciał się tym podzielić ze wszystkimi, a szczególnie z najbardziej opuszczonymi.

Chcemy dla siebie wziąć przykład z bł. Januarego. Chcemy pomyśleć o naszym pojęciu szczęścia i o tym, gdzie i jak go szukamy? Chcemy za wzorem Błogosławionego Januarego na nowo odkryć Pana Boga, jako źródło naszego życia, szczęścia i prawdziwej miłości.
Błogosławiony January, ucz nas, jak możemy w duchu Bożej miłości chętnie spieszyć z pomocą naszym braciom. Amen.

o. Zbigniew Bruzi CSsR – Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Elbląg

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy