Słowo Redemptor

Droga Krzyżowa ze św. Gerardem

 

 

 

Droga Krzyżowa ze św. Gerardem Majellą

 

 

 

 

 

 

Św. Gerard Majella, brat zakonny ze Zgromadzenia Redemptorystów, czytał dniem i nocą książeczkę podarowaną mu przez o. Bonawenturę z Muro Lucano pt. „Lata boleści”, czyli rozważania o męce Pana Jezusa. „Gerard śledził w duchu kolejno wszystkie sceny męki Pana Jezusa, a jego serce było zranione i rozpalone miłością. Miłością chciał odwdzięczyć się Bogu za miłość, krwią za krew. Pragnął odzwierciedlić na sobie cierpienia Jezusa” (Opiekun matek, str. 26).

 

Rozpoczynając dzisiejsze rozważanie męki Pana Jezusa, wzbudźmy w sobie pragnienie, aby przeżyć je tak jak św. Gerard.

 

 

 

Stacja I

Jezus na śmierć krzyżową skazany

 

Dręczono Go, lecz sam pozwolił się gnębić, nawet nie otworzył ust swoich (Iz 53, 7)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Chrystus z wyroku człowieka cierpi i milczy! A my z wyroku Boga cierpieć i milczeć nie chcemy! Jezus najniewinniejszy i najświętszy cierpiał, a my grzesznicy i jednego słowa przykrego w milczeniu znieść nie umiemy!

Popatrzmy na postawę św. Gerarda: młoda dziewczyna o imieniu Nerea w liście do Alfonsa Liguori, założyciela Zgromadzenia Redemptorystów, ciężko oskarża Gerarda. Wezwany przez ojca założyciela, padając na kolana, Gerard czyta list, który go ciężko oskarża i milczy. Pogrąża się w milczeniu.

O Panie Jezu Chryste, nasz najdroższy Zbawicielu, wzorze cierpliwości i łagodności, któryś bez szemrania i narzekania przyjął w pokorze niesprawiedliwy wyrok śmierci, daj nam łaskę, abyśmy braci naszych bez potrzeby i lekkomyślnie nie sądzili, a gdy na nas sąd ludzki niesprawiedliwy padnie, byśmy idąc za przykładem Twoim, w cierpliwości i milczeniu go przyjęli.

 

 

 

Stacja II

Jezus bierze krzyż na ramiona

 

Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje (Mt 16,24)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Pan Jezus dla tego ludu cuda czynił, chleb rozmnażał, chorych leczył, umarłych wskrzeszał, grzechy odpuszczał, a ten lud wywdzięczając się wkłada krzyż ciężki na Niego. A gdy na nas choćby najmniejszy krzyżyk Bóg dopuści dla dobra i zbawienia naszego, zaraz narzekamy, żalimy się na Boga, że nas opuścił.

Św. Gerard żył z „ogniem miłości” Bożej w sercu. A ten płomień dawał mu szczęście również w cierpieniu. Cierpieć dla Boga, cierpieć razem z Chrystusem, cierpieć jak Chrystus!

O Panie Jezu Chryste, proszę Cię, daj mi łaskę, abym nigdy nie szemrał, nie narzekał, ale w pokorze wielkiej przyjął każdy krzyż z rąk Twoich.

 

 

 

Stacja III

Pan Jezus upada pod krzyżem

 

On się obarczył naszym cierpieniem, on dźwigał nasze boleści (Iz 53, 4)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

O jakże bolesna była ta droga, którą Chrystus Pan szedł na górę Kalwaryjską. Zmęczony, krwawo ubiczowany, ugina się pod krzyża ciężarem, który grzechy nasze wyciosały.

„Czuję się przepełniony grzechami” – mówił Gerard i głęboko przeżywał Mękę Pańską.

O Jezu mój! Proszę, niechaj upadam pod krzyżem pracy, ubóstwa, prześladowania, ale niech nie upadam pod krzyżem rozpusty, próżniactwa i bezbożności. O Panie, trzymaj mnie, abym nie upadł, podźwignij, abym powstał.

 

 

 

Stacja IV

Jezus spotyka matką swoją

 

Twoją duszę miecz przeniknie (Łk 2, 35)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Jezus i Maryja patrzyli się na siebie wzajemnie, a te spojrzenia stawały się jakby bolesnymi strzałami przenikającymi ich kochające serca (św. Alfons Liguori)

„Oto zaręczyłem się z Madonną!” – wołał głośno Gerard, gdy podczas uroczystej procesji maryjnej, pięknym gestem rycerza, zdjął  z palca pierścionek i założył Najświętszej Dziewicy.

Najukochańszy mój Jezu, przez ból doznany w tym spotkaniu racz udzielić mi łaski, bym był szczerym czcicielem Twej Matki Najświętszej. A Ty, Królowo moja bolesna, Twym wstawiennictwem przyczyniaj się za mną, bym ciągle i z miłością miał w pamięci mękę Twojego Syna. (św. Alfons Liguori)

 

 

 

Stacja V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi

 

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mieście uczynili (Mt 25, 40)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Czyż się nie znajdzie w tym tłumie ludzi choć jeden człowiek, który uczyniłby dobrowolnie miłosną przysługę? Przymusili Szymona, ale nie dlatego żeby ulżyć, lecz aby na tej drodze życia nie zakończył, bo chcieli Jezusa zobaczyć umierającego haniebną śmiercią na krzyżu.

Ojciec Bonawentura … widząc, jak ubogo wygląda Gerard, obdarzył go nowym ubraniem. Po wyjściu z klasztoru Gerard spotkał żebraka, przejęty litością, zdjął z siebie ubranie i przyodział żebraka. A tak tłumaczył się przed swoim wujem:

„Mój wuju, nie gniewaj się na mnie, że oddałem odzienie ubogiemu Chrystusowi, bardziej go potrzebującemu niż ja. Gdybyś widział, w jakim stanie go znalazłem, uczyniłbyś to samo”.

O Panie, daj łaskę, abym stał się pomocny dla każdego z moich braci. A jeśli dla nikogo nie mogę być pociechą, przynajmniej dla nikogo niechaj krzyżem nie będę.

Jeśli jeszcze nie umiem, nie mogę krzyża kochać, naucz mnie przynajmniej, abym go nie nienawidził. Jeśli jeszcze za nim nie idę, spraw, abym od niego nie uciekał.

 

 

 

Stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusowi

 

Nie miał On wdzięku ani blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobać (Iz 53, 2)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Weronika z miłością, pokorą i odwagą, przedzierając się przez tłumy, zbliżyła się do Zbawiciela, aby otrzeć oplutą potem i krwią zalaną twarz Jego.

Przechodzę koło żebraka i odwracam twarz.

Przywieźli do Gerarda młodzieńca z cuchnącą raną. „Brat Gerard klęka przy pacjencie, odkrywa ranę i ogląda jakoby szukał lekarstwa, które chce zastosować. Wypływa wstrętna ropa. A jakież lekarstwo zastosuje? Całuje straszny wrzód, wysysa, myje i «dezynfekuje» troskliwie językiem, potem bandażuje”.

Spraw o Panie, abym miał serce pełne współczucia dla biednych, abym był skłonny współczuć, gotowy pomagać i uważał się za szczęśliwego dając raczej niż otrzymując. … Niech dusza moja będzie przepojona rosą Twojego miłosierdzia, a serce napełnione litością do tego stopnia, abym potrafił stać się wszystkim dla wszystkich … a tak umarł sobie samemu i już żył tylko dla dobra innych. (św. Bernard)

 

 

 

Stacja VII

Jezus upada po raz drugi pod krzyżem

 

Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują! (Mt 7, 14)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Boleść się wzmaga, siły słabną, Krew upływa i najsłodszy Pan i Zbawiciel nasz po raz drugi pod ciężarem krzyża upada.

Im dalej w życie, tym ciemniej i boleśniej, ciężar krzyża zdaje się rosnąć i wzmagać, a pociech ubywa.

W liście Gerarda do siostry Marii od Jezusa czytamy: „Czuję się bardzo udręczony i niepocieszony, ponieważ jestem do końca ukrzyżowany przez Boską sprawiedliwość i nic mi już nie pozostało. Niech będzie zawsze błogosławiona Jego Boska wola.

Drżę na myśl, że nie wytrwam, co napełnia mnie największym lękiem”.

O Mój Jezu! Ciemno, przepaść po jednej i drugiej stronie.
Proszę, skieruj moje kroki na ścieżkę oznaczoną śladami Twojej Krwi, oświetloną światłem bijącym z  Krzyża.

 

 

 

Stacja VIII

Jezus poucza płaczące niewiasty

 

Lepiej umrzeć bezdzietnym, niż mieć dzieci bezbożne (Syr. 16, 3)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

„Nie płaczcie nade mną, ale nad dziećmi waszymi” (Łk 23, 28).

Płaczę, bo żyjąc w nieprawościach i zapomnieniu o Bogu, otwarłem dzieciom drogi, które na zgubę wieczną prowadzą.

Refleksja św. Gerarda: „Jeżeli się zatracę, stracę Boga, a cóż więcej mogę jeszcze utracić, utraciwszy Boga?”

O Panie i Zbawicielu! Nie proszę Cię o to co ludzie szczęściem nazywają, ale proszę Cię o dar łez. Wejrzyj, Panie, w głębię serca mojego, ukaż mój grzech i naucz tak płakać, abym łzami obmył duszę moją.

 

 

 

Stacja IX

Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci

 

Wydobył mnie z dołu zagłady i z kałuży błota (Ps 40, 3)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Ile to już razy przed Bogiem wyznawałem winy swoje, ile razy Bóg mi przebaczał? Ile to już razy łzami zalany obiecywałem poprawę, a gdy otrzymałem rozgrzeszenie, powracałem na złe drogi.

Słowa Gerarda: „Rozważ, proszę, jak krótko trwa świat i jak długo wieczność, pomyśl, że każda rzecz ma swój kres. Dla tego co żyje w świecie, wszystko się kończy, tak jakby nigdy nie był na świecie. Czemu więc służy opieranie się na tym, co nie może dać oparcia? Te wszystkie rzeczy nie prowadzą do Boga, wszystkie są marnością i na nic się nie zdadzą w wieczności. Biedny jest ten, kto pokłada ufność w świecie, a nie w Bogu”.

Mój zmordowany Jezu, przez zasługę słabości, jaką przeżywałeś w drodze na Kalwarię, udziel mi siły wystarczającej do przezwyciężenia wszelkiego względu na ludzką opinię i wszystkich moich złych skłonności, które w przeszłości doprowadziły mnie do zlekceważenia Twojej przyjaźni. (św. Alfons Liguori)

 

 

 

Stacja X

Jezus z szat obnażony

 

Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i moją niesławę (Ps 69, 20)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Obnażono Jezusa, ja obnażam się sam.

Grzech nazwałem miłością, rozpustę szczęściem.

Św. Gerard powiedział:

„Pośród wszystkich cnót, które podobają się Tobie, mój Boże, najbardziej i ponad wszystko miłuję anielską czystość”.

O Jezu! Patrząc na Twoje obnażenie, wyznać muszę, że to dzieło moje.

O Panie, winowajca stoi przed Tobą, prosząc, okryj mnie szatą miłosierdzia Twego.

 

 

 

Stacja XI

Jezus do krzyża przybity

 

A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie (J 17, 19)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

„Wyciągnął ramiona pomiędzy niebem a ziemią na znak wiecznego przymierza” (Mszał Rzymski) – wypełniając Wolę Ojca.

Z listy Gerarda do Siostry Marii od Jezusa

„Czyż to nie najwyższy Bóg, który wszystkim zarządza, dopuszcza do tego, co się dzieje? Czyż to nie jego najświętsza wola?

Czy jest może inna, lepsza droga, aby doprowadzić nas do wiecznego zbawienia? O Boże! Jakąż inną, większą rzecz można znaleźć, aby się Mu podobać, jeśli nie pełnienie zawsze i we wszystkim Jego woli? I czegóż innego pragnie On od nas, jak nie tego, abyśmy Jego świętą wolę pełnili zawsze doskonale, tak jak On chce, tam gdzie On chce i kiedy chce, będąc zawsze gotowymi na Jego najmniejsze skinięcie?”

Mój Jezu, Jezu mój, od dzisiaj chcę żyć tylko dla Ciebie; nie chcę szukać niczego innego jak tylko wypełnienia Twojej woli. Dopomóż mi więc Twoją łaską.

 

 

 

Stacja XII

Jezus umiera na krzyżu

 

Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy (Łk 23, 47)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Jezus po trzech godzinach konania na krzyżu, wyczerpany do ostateczności cierpieniem, żegna się z ciałem, skłania głowę i umiera.

„Mój Boże, ty wiesz dobrze, że wszystko co czyniłem i mówiłem, miało na celu jedynie Twoją chwałę. Umieram szczęśliwy, bo jestem przekonany, że nigdy nie szukałem czego innego, jak tylko wypełnienia Twojej Boskiej woli”.

Zmęczony mój Jezu, ze wzruszeniem całuję ten krzyż, na którym za mnie umarłeś. Ja z powodu moich grzechów zasłużyłem na złą śmierć, lecz Twoja śmierć jest moją nadzieją. Przez zasługi Twej męki udziel mi łaski, bym umierał, obejmując Twoje stopy i płonąc miłością ku Tobie. W Twoje ręce polecam mojego ducha (św. Alfons Liguori).

 

 

 

Stacja XIII

Jezus zdjęty z krzyża

 

A obok krzyża Jezusowego stała Matka Jego (J 19, 25)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył.

 

Dwaj uczniowie Józef i Nikodem zdjęli martwe ciało Jezusa z krzyża i złożyli w ręce Matki Bolesnej. Ona z delikatnością przyjęła Go i przycisnęła do łona.

„Madonna jest tu!” - woła nagle Gerard. Ręce wyciąga, spojrzenie utkwione w jeden punkt, na twarzy wyraz ekstazy. Wpada w zachwyt… Najświętsza Pani odeszła. Wkrótce potem z westchnieniem już ostatnim – Gerard odszedł za Nią.

O Matko Bolesna, przez miłość do swego Syna przyjmij mnie za Twego sługę i błagaj Go za mną. A Ty, mój Odkupicielu, ponieważ za mnie umarłeś, pozwól mi Ciebie miłować, gdyż tylko Ciebie pragnę i niczego więcej.

 

 

 

Stacja XIV

Jezus złożony w grobie

 

Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej (Iz 5, 4)

 

Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie,
Żeś przez krzyż swój święty świat odkupić raczył

 

Nie może być prawdziwej miłości bez boleści, i tylko ta boleść jest zbawienna, którą miłość poświęca!

Słowa Gerarda: „...kiedy jeszcze jesteśmy na ziemi, chciejmy zostać świętymi, pełniąc wolę innych, nie naszą”.

Od trzeciego dnia grób jest pusty. I to jest prawda, która kładzie się głęboką smugą cienia między Tobą Jezu – żywym i chwalebnym – a nami śmiertelnymi.

Zwycięzco śmierci, daj mi nadzieję. Nadzieję mocną jak światło, potrzebną jak most, nadzieję niezawodną – Zmartwychwstanie!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozważanie Drogi Krzyżowej ze św. Gerardem, tutaj zamieszczone, zostały opracowane w 2019 r.
przez Panią Krystynę Regiec ze wspólnoty świeckich przy domu rekolekcyjnym w Lubaszowej,
specjalnie na organizowane wtedy Rekolekcje dla świeckich współpracowników poświęcone św. Gerardowi.

Krystyna Regiec

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy