Słowo Redemptor

II niedziela Wielkanocna czyli Miłosierdzia Bożego

 

 

 

Niedziela, 03 kwietnia 2016 roku, oktawa Wielkanocna, Rok C, II

 

 

 

 

 

„Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo jego łaska trwa na wieki [...]
Niech wyznawcy Pana głoszą, Jego łaska trwa na wieki”.
(Ps 118, 1.4)

 

 

Dzisiejsza II niedziela wielkanocna jest nazywana również Niedzielą Miłosierdzia. Także obecny rok jest Nadzwyczajnym Rokiem Miłosierdzia. „Potrzebujemy – napisał Papież Franciszek w bulli ogłaszającej ten jubileuszowy rok – nieustannie kontemplować tę tajemnicę miłosierdzia, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca”. I w nim jesteśmy zaproszeni, byśmy byli miłosierni tak jak Ojciec.

 

 

Przed chwilą, zanim wsłuchaliśmy się w dzisiejsze czytania słowa Bożego, zostaliśmy zaproszeni do wspólnej modlitwy, która nadała specjalny charakter tej niedzielnej Eucharystii. Wsłuchani w głos kapłana wznieśliśmy do Pana tę oto modlitwę: „Boże zawsze miłosierny, Ty przez doroczną uroczystość wielkanocną umacniasz wiarę Twojego ludu, pomnóż łaskę, której udzieliłeś, abyśmy wszyscy głebiej pojęli, jak wielki jest chrzest, przez który zostaliśmy oczyszczeni, jak potężny jest Duch, przez którego zostaliśmy odrodzeni, i jak cenna jest Krew, przez którą zostaliśmy odkupieni. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa”.

 

Do czego zachęca nas i jednocześnie do czego nas zobowiązuje dzisiejsza niedziela?

 

Uświadamiamy sobie raz jeszcze, że uczestnictwo w niedzielnej Eucharystii to nie ciężar, to nie wymuszony obowiązek, ale to łaska miłosiernego Pana. To nie my wybraliśmy Pana, ale to On nas wybrał i wezwał! To On uczynił dla nas ten dzień, jak to śpiewaliśmy w Psalmie 118. To On uczynił wspaniałe rzeczy, bo Jego miłosierdzie, bo Jego łaska trwa na wieki!

 

Każda niedzielna Eucharystia wzmacnia naszą tak czasami słabą wiarę, która tak bardzo często domaga się znaków, jak to usłyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii:

„Jeśli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę” (J 20, 25).

To ona wzmacnia wiarę Kościoła, która codziennie jest kwestionowana przez media, przez pseudo-naukowców, przez racjonalizm, przez materializm, przez niewierzących czy też przez niedostateczny przykład samych chrześcian. Dlatego też świety w swej naturze, ale również i słaby i ograniczony w swych ludzkich wymiarach Kościół modli się, aby ta doroczna wielkanocna uroczystość umocniła i odnowiła wiarę Ludu Bożego. I sam Chrystus łaską swej miłosiernej obecności przemienia nasze niedowierzanie w żywą i operatywną wiarę osadzoną na opoce, która została odrzucona przez budujących, ale stała się kamieniem węgielnym tegoż Kościoła.

 

Czym powinna wyrażać się ta żywa i operatywna wiara odnowiona Duchem Zmartwychwstałego Pana Jezusa Chrystusa? Papież Franciszek, przypominając tradycyjną katechizmową naukę Kościoła, wzywa nas, abyśmy w kontekście Roku Miłosierdzia, mocni tą wiarą odkryli na nowo wymiar ewangelizacyjny, kościelny i społeczny chrześcijańskich uczynków miłosierdzia względem ciała i uczynków miłosierdzia względem ducha. Mówi Papież Franciszek:

Odkryjmy na nowo uczynki miłosierdzia względem ciała: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, przybyszów w dom przyjąć, chorych nawiedzać, więźniów pocieszać, umarłych pogrzebać. I nie zapominajmy o uczynkach miłosierdzia względem ducha: wątpiącym dobrze radzić, nieumiejętnych pouczać, grzeszących upominać, strapionych pocieszać, urazy chętnie darować, przykrych cierpliwie znosić, modlić się za żywych i umarłych”.

 

Nic bardziej konkretnego. Tylko ten, kto nie chce dostrzec, nie widzi potrzebujących i czekających na uczynki miłosierdzia. Oto misja chrześcijanina, który pojmuje coraz głębiej wielkość daru chrztu, przez który został włączony do Chrystusowego Kościoła. Uczynki miłosierdzia powinny być również i dziś owymi znakami i cudami, którymi naznaczona była działalność apostołów, jak to usłyszeliśmy w pierwszym czytaniu (zob. Dz 5, 12).

 

Żyć wiarą w Chrystusa Zmartwychwstałego w świecie, który – jak pisał Święty Jan Paweł II w Dives in misericordia – chce wydrzeć z ludzkiego serca ideę miłosierdzia, znaczy zbliżyć się w kontemplacji nie tylko do zbawczych ran Chrystusa Miłosiernego, ale i do bolesnych ran ludzkości i świata, które czekają na nasze chrześcijańskie uczynki miłosierdzia.

 

 

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami, abyśmy pokrzepieni chlebem słowa Bożego i chlebem Eucharystii, w codziennościach naszego pielgrzymowania do domu Ojca byli po ludzku miłosierni, tak jak to Ojciec nam ukazał w Jezusie Chrystusie, Twoim umiłowanym Synu.

 

 

 

 

 

 

 

 Misjonarz pracujący w Wiceprowincji Redemptorystów w Bahia (Itabuna, Brasil) – Brazylia

o. Krzysztof Dworak CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy