Piątek, 8 maja 2026 roku, V tydzień wielkanocny, Rok A, II
W uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, często śpiewany jest średniowieczny hymn „Gaude Mater Polonia”, utwór pochodzący z 1253 roku, napisany na uroczystości kanonizacyjne św. Stanisława przez jego biografa, Wacława z Kielczy. Ten piękny hymn, głoszący zasługi św. Stanisława, towarzyszył przez wieki różnym ważnym wydarzeniom naszej Ojczyzny; śpiewali go rycerze, świętując zwycięstwa, śpiewano go w podniosłych momentach dziejów. Dziś śpiewa się go także podczas ważnych uroczystości państwowych, religijnych czy uczelnianych. To wszystko potwierdza szczególną rolę św. Stanisława, którego męczeńska śmierć w 1079 r. stoi u podwalin naszej państwowości i przypomina, na jakich fundamentach zbudowana była i jest nasza Ojczyzna.
W orędziu na rozpoczęcie roku jubileuszowego dziewięćsetlecia śmierci św. Stanisława ze Szczepanowa w 1979 r. Ojciec Święty Jan Paweł II napisał, że „ten biskup i pasterz naszego Kościoła, którego wydała ojczysta ziemia, stał się przez swoją śmierć symbolem szczególnego «początku» w naszych dziejach”. Trzeba widzieć ten „szczególny zapis” związany z datą 1079 r.: „Jest to zapis troski o zbawienie, o dobro duchowe i doczesne bliźnich, rodaków i wszystkich, któremu służyć należy z nieustającą wytrwałością. Jest to zarazem zapis wolności, która wyraża się w tej właśnie służbie i oddaniu z miłości. Jest to owa przedziwna tradycja zjednoczenia i jedności, do której – jak świadczy historia – przyczynił się w dziejach Narodu polskiego święty Stanisław”.
Święty Stanisław, główny patron Polski i archidiecezji krakowskiej, urodził się w Szczepanowie około 1030 r. Po studiach w Paryżu otrzymał święcenia kapłańskie, a w roku 1072 został biskupem krakowskim i pełnił tę posługę przez 7 lat. Zginął śmiercią męczeńską z rozkazu króla 11 kwietnia 1079 r. na Skałce. 8 września 1253 roku w kościele św. Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał aktu kanonizacji św. Stanisława, natomiast 8 maja 1254 roku w Krakowie odbyły się uroczystości dziękczynne za kanonizację. Od tego dnia co roku, 8 maja, w Polsce obchodzona jest uroczystość św. Stanisława, natomiast w Kościele powszechnym przypada ona 11 kwietnia.
Ale patrząc na jego życie, nie chodzi tylko o historię. Święci nie są jedynie bohaterami przeszłości – są świadkami, którzy pomagają nam odczytać nasze własne życie w świetle Ewangelii. Dlatego warto zapytać: co dzisiaj mówi do nas św. Stanisław? W jakim miejscu naszego życia – osobistego, rodzinnego, społecznego – jego świadectwo może nas dotknąć i poprowadzić dalej?
Św. Jan Paweł II lubił tytułować św. Stanisława patronem ładu moralnego. „Św. Stanisław stał się w dziejach duchowych Polaków patronem owej wielkiej, zasadniczej próby wiary i próby charakteru. Czcimy go jako patrona chrześcijańskiego ładu moralnego, albowiem ład moralny tworzy się poprzez ludzi. Dochodzi w nim więc do głosu ogromna ilość takich właśnie prób, z których każda jest próbą wiary i próbą charakteru” – mówił św. Jan Paweł II na Błoniach Krakowskich w 1979 r. I przypomniał, że „od każdej zwycięskiej próby w ostateczności zależy ład moralny. Każda próba przegrana przynosi nieład. Wiemy też doskonale z całych naszych dziejów, że absolutnie, za żadną cenę, nie możemy sobie pozwolić na ów nieład. Za to już wiele razy gorzko zapłaciliśmy w historii” – podkreślał wtedy Jan Paweł II.
Ład moralny to taki stan uporządkowania życia osobistego lub społecznego, którego fundament stanowi porządek moralny. W nauce chrześcijańskiej ład moralny w życiu społecznym ma swoje źródło w ładzie moralnym, jaki powinien być w człowieku; wiąże się więc z prawością sumienia. Źródłem ładu moralnego jest Bóg Stwórca; to On pozostaje pierwszym i suwerennym źródłem stanowienia o dobru i złu. Chodzi o to, że nie można zła nazywać dobrem ani przyzwalać na to, aby narzucano nam inny porządek niż ten, który panuje w naszych sumieniach i na którym zbudowana jest nasza chrześcijańska cywilizacja.
Powiedzmy bardziej konkretnie: nie zabijaj – to znaczy nie zabijaj nikogo i nigdy. To afirmacja życia ludzkiego na każdym jego etapie, od poczęcia do naturalnej śmierci. Jeśli naruszy się prawo człowieka do życia w tym momencie, w którym zaczyna się on jako człowiek pod sercem matki, godzi się pośrednio w cały ład moralny, który służy zabezpieczeniu nienaruszalnych dóbr człowieka – pisał św. Jan Paweł II.
Ale Kościół, przypominając o tych wymaganiach, nie przestaje jednocześnie głosić miłosierdzia. Bo każdy z nas nosi w sobie doświadczenie słabości, błędu, a nieraz także poważnego grzechu. Ewangelia nie jest tylko wezwaniem do nawrócenia – jest przede wszystkim Dobrą Nowiną o tym, że Bóg pierwszy wychodzi nam naprzeciw, aby podnieść, przebaczyć i dać nowe życie.
A co dzieje się dzisiaj? Gdy tylko próbowano w Polsce rozpocząć dyskusję nad ograniczeniem tzw. aborcji eugenicznej, czyli dokonywanej w sytuacji potencjalnego zagrożenia, że dziecko urodzi się chore, natychmiast wyszły na ulice tzw. „czarne marsze” pod hasłem, że Kościół chce ograniczać wolność. Wolność czego? Zabijania? Słuchałem wypowiedzi jednej z tych pań, która tłumaczyła, że protestuje, bo jest za wolnością praw reprodukcyjnych. Czy ona rozumie, o czym mówi? Nikt nie chce jej zabronić prawa do reprodukcji. Ale domaga się prawa do decydowania o tym, kto może, a kto nie może się urodzić.
Niesłychane, do czego doszliśmy, że kobiety w Polsce żądają prawa do swobodnego zabijania. Niekiedy pytamy, jak to było możliwe, że w XX wieku kulturalny naród niemiecki, który wydał Goethego, Brahmsa, Mendelssohna, Schuberta, Wagnera, Beethovena i Bacha, mógł stworzyć Auschwitz i jemu podobne okrucieństwa. Pytamy: jak to było możliwe? Za kilkadziesiąt lat nasi potomkowie będą pytać ze zdumieniem: jak to było możliwe, że w XXI wieku, w Europie, przy takim stanie wiedzy biologicznej i genetyki, gdy nie ma wątpliwości, kiedy zaczyna się życie ludzkie, nadal na taką skalę dokonywano rzezi dzieci w łonach matek. Barbarzyństwo na niesłychaną skalę! Jak bardzo w tym wszystkim potrzebujemy jasnego głosu prawdy. Jak bardzo potrzebujemy głosu św. Stanisława, który będzie wołał: NIE WOLNO! Z całą świadomością, że potrzebujemy także serca zdolnego do miłosierdzia i prowadzenia człowieka ku dobru.
„Nie kradnij” znaczy: nie kradnij. Nie wolno przywłaszczać sobie cudzej własności w jakiejkolwiek formie. A dzisiaj nadaje się temu różne modne imiona: zaradność w omijaniu prawa, „stosowanie prawa, jak my je rozumiemy”, kreatywna księgowość, reprywatyzacja (nawet jeśli dzika) itp. Wszystko wolno, byleby nie dać się złapać. Konkretnym sprawdzianem ładu moralnego w dziedzinie pracy jest sprawiedliwe wynagrodzenie za pracę. Ład moralny w życiu społecznym oznacza także prawdziwe zabezpieczenie rodziny i jej praw. Kiedy wreszcie zadbano o godność matek wychowujących dzieci, niektórzy określali to rozdawnictwem, dezaktywizacją zawodową kobiet, marnotrawstwem publicznych środków i stymulowaniem inflacji.
Ład moralny domaga się poszanowania przykazania: „Nie mów fałszywego świadectwa”. Tymczasem obserwujemy fale hejtu w internecie, niszczenie dobrego imienia, pomówienia w anonimowych postach, za które nie bierze się odpowiedzialności, fałszywe oskarżenia…
„Nie pożądaj żony bliźniego swego…” – wielożeństwo osób publicznych i celebrytów stało się bezwstydnym powodem do chluby: czwarta żona, trzeci mąż… Kiedyś było przynajmniej poczucie wstydu, że nie wyszło małżeństwo, że ktoś zdradził, poniósł klęskę – dziś dla niektórych to powód do dumy i publicznego chwalenia się w wywiadach.
Można by bez końca mnożyć przykłady nieładu moralnego. Św. Stanisław pozostaje więc dla nas nieustannie wzorem i zachętą, przypominając, że „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”, nawet jeśli przyjdzie z tego powodu narazić się sprawującym rządy, a nawet ponieść męczeństwo.
Wezwanie do budowania ładu moralnego w społeczności skierowane jest do wszystkich jej członków, w szczególności jednak do sprawujących władzę. Za każdym razem demokratyczne wybory, do sejmu, samorządu, Parlamentu Europejskiego, są pośrednio okazją walki o ład moralny. Dla katolika nie jest obojętne, kto będzie ustanawiał obowiązujące prawa i sprawował rządy. Obojętność, brak zainteresowania polityką, są grzechem zaniedbania. Zło zwycięża na skutek bierności dobrych.
Ale fundamentem tego ładu nie jest jedynie ludzki wysiłek. Jest nim przede wszystkim Jezus Chrystus – Ten, który oddał za nas życie i przez swoje zmartwychwstanie daje nam udział w nowym życiu. Bez Niego nawet najlepsze normy pozostają ciężarem nie do uniesienia; z Nim stają się drogą wolności.
W liturgii godzin z uroczystości św. Stanisława powtarzamy corocznie słowa: „Vivit victor sub gladio” – żyje zwycięzca, chociaż padł pod mieczem. Przeżywamy w liturgii okres wielkanocny – czas, w którym Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. Jego przejście przez krzyż i śmierć do chwały zmartwychwstania opromienia nadzieją także naszą drogę i naszą paschę.
Święty Stanisław upodobnił się do Chrystusa, Dobrego Pasterza, który oddał życie za swoje owce. Przelał za nie swoją krew, aby ci, których nie nawróciło słowo, nawrócili się przez krew. Na św. Stanisławie sprawdziła się mądrość krzyża, która mówi, że kto straci swe życie dla Chrystusa, zachowa je na wieczność. Spełniła się na nim logika ziarna pszenicznego, które – aby wydać plon – musi zostać wrzucone w ziemię i obumrzeć. I właśnie w tym świetle trzeba odczytać jego męczeństwo – jako uczestnictwo w miłości Chrystusa, która jest silniejsza niż śmierć.
Święty Stanisław jest zwycięzcą, mimo że zginął pod mieczem prześladowcy. Niekiedy – po ludzku – możemy mieć wrażenie klęski, przegranej, straty… Ale pamiętajmy - „Z tej śmierci życie tryska”. „Żyje zwycięzca, choć padł pod mieczem”.
Niechaj przykład św. Stanisława będzie dla nas zachętą do konsekwentnego wybierania trwałych wartości, wytrwałego budowania ładu moralnego i wierności sumieniu do końca. Niech prowadzi nas także do ufności w Boże miłosierdzie i odwagi rozpoczynania na nowo. Amen.
Kazania-homilie: Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika
– głównego Patrona Polski
o. Jarosław Krawczyk CSsR (poniedziałek, 09 maja 2011 rok, Rok A, I)
o. Zdzisław Stanula CSsR (wtorek, 08 maja 2012 rok, Rok B, II)
o. Sylwester Cabała CSsR (środa, 08 maja 2013 rok, Rok C, I)
o. Ryszard Hajduk CSsR (czwartek, 08 maja 2014 rok, Rok A, II)
o. Marcin Zubik CSsR (piątek, 08 maja 2015 rok, Rok B, I)
o. Andrzej Makowski CSsR (poniedziałek, 09 maja 2016 rok, Rok C, II)
o. Witold Radowski CSsR (poniedziałek, 08 maja 2017 rok, Rok A, I)
o. Sylwester Cabała CSsR (wtorek, 08 maja 2018 rok, Rok B, II)
o. Stanisław Paprocki CSsR (środa, 08 maja 2019 rok, Rok C, I)
o. Krzysztof Dworak CSsR (piątek, 08 maja 2020 roku, Rok A, II)
o. Marian Krakowski CSsR (sobota, 08 maja 2021 roku, Rok B, I)
o. Edmund Kowalski CSsR (poniedziałek, 09 maja 2022 roku, Rok C, II)
o. Sławomir Wardzała CSsR (poniedziałek, 08 maja 2023 roku, Rok A, I)
o. Łukasz Drożak CSsR (środa, 08 maja 2024 roku, Rok B, II)
o. Ryszard Bożek CSsR (czwartek, 08 maja 2025 roku, Rok C, I)
o. Piotr Andrukiewicz CSsR (piątek, 08 maja 2026 roklu, Rok A, II)
Drukuj... 
Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów obecnie przełożony domu zakonnego w Łomnicy-Zdrój oraz Przewodniczący Centrum Apostolstwa i Duchowości Redemptorystów (CADR) – Łomnica-Zdrój
o. Piotr Andrukiewicz CSsR