Słowo Redemptor

XXIV niedziela zwykła

 

 

 

Niedziela, 13 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, II

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Odpuść winę bliźniemu!

Nikt z nas nie ma chyba wątpliwości, że Pan Jezus jest bardzo wymagającym nauczycielem. Oczywiście pragnie naszego dobra, szczęścia i zbawienia, ale nie łudzi nas, że można to osiągnąć bez najmniejszego wysiłku.

Aby się o tym przekonać, wystarczy wziąć pod uwagę dzisiejszą Ewangelię o niemiłosiernym dłużniku. Kończy się ona bardzo mocnym stwierdzeniem: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.

Przywołajmy tu również inny fragment, w którym Pan Jezus mówi o przychodzeniu do świątyni: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj”.

Trzeba jednak pamiętać, że Pan Jezus nie stawia tego wymagania człowiekowi pozostawionemu wyłącznie własnym siłom. W przypowieści o niemiłosiernym dłużniku najpierw widzimy ogromne miłosierdzie okazane przez króla, a dopiero potem wymaganie skierowane do sługi. Podobnie jest w naszym życiu. Najpierw Bóg przebacza nam nasze winy, obdarza nas swoją łaską i miłosierdziem, a dopiero potem wzywa nas do przebaczania innym. Chrystus nie mówi jedynie: „Musisz przebaczyć”, ale najpierw mówi: „Ja tobie przebaczyłem”.

Ilu z nas – chcąc wiernie zachować naukę Pana Jezusa – powinno się temu nakazowi poddać?

Ilu z nas zostałoby teraz w kościele?

 

Nauka Pana Jezusa jest oczywiście trudna i wymagająca, ale jeśli jej nie wprowadzimy w życie, w nasze relacje z bliźnimi na każdym miejscu i poziomie, to będziemy jedynie pogłębiać piekło na ziemi.

I dlatego potrzebujemy Bożej łaski. Sami często nie potrafimy przebaczyć, ale Chrystus uzdalnia nas do tego, co po ludzku wydaje się niemożliwe.

– Kiedyś nakręcono ciekawy film. Jego bohaterem był sędzia piłkarski. W trakcie meczu podyktował rzut karny, który przesądził o zwycięstwie jednej z drużyn. Po meczu nie mógł bezpiecznie zejść z boiska, ponieważ był obrzucany wyzwiskami i butelkami przez kibiców przegranej drużyny, którzy nawet skandowali groźby zemsty wobec niego. Jakoś w końcu udało mu się wydostać ze stadionu. Jednak na tym jego problemy się nie skończyły. W ślad za nim ruszył najbardziej zagorzały kibic przegranych, który robił wszystko, aby dopaść swego największego wroga i dokonać na nim zemsty. Z każdym kadrem filmu pokazywano, jak nasila się wobec niego wrogość i jakie piekło jest mu stwarzane.

Zabrakło przebaczenia w tak – wydawać by się mogło – błahej sprawie.

 

– Chyba w cyklu „Ekspres Reporterów” pokazano przed paru laty ciekawy reportaż zatytułowany „Żeby tylko nie było zimno”. Była to historia około trzydziesto- lub czterdziestoletniej kobiety z porażeniem mózgowym, mieszkającej w starej drewnianej chacie. Gdy się urodziła i stwierdzono u niej to schorzenie, matka od razu się jej wyrzekła i absolutnie nie chciała jej znać ani widzieć. Jej wychowaniem zajęli się dziadkowie. Gdy zmarli, została sama w ich domu. Miała trudności z podstawowymi codziennymi sprawami, jak choćby paleniem w starym piecu czy noszeniem wody do domu. Od czasu do czasu pomagali jej znajomi. Najgorzej było zimą.

Nawet gdy w jej dom uderzył samochód i go uszkodził, odszkodowanie wzięła jej matka, ponieważ na nią był zapisany dom, a ona sama nie otrzymała nic.

Brak przebaczenia i akceptacji drugiej osoby prowadzi do stwarzania jej piekła na ziemi poprzez brak miłości okazywanej przez zwyczajną bliskość i pomoc.

Warto też pamiętać, że przebaczenie nie zawsze oznacza pojednanie. Przebaczyć można nawet wtedy, gdy druga strona nie chce zmiany, ale przebaczenie zawsze oznacza rezygnację z nienawiści i zemsty.

 

Oczywiście w odniesieniu do siebie mamy bardzo duże poczucie sprawiedliwości: nam wszystko się należy, w tym oczywiście przebaczenie, zapomnienie win, a nawet niezauważanie tego, że coś złego uczyniliśmy innym.

Ale czy sami uważamy, że z naszej strony NALEŻY SIĘ przebaczenie naszym bliźnim?

Zanim jednak spojrzymy na winy innych, przypomnijmy sobie, jak wiele samym nam przebaczył Bóg. To właśnie doświadczenie Jego miłosierdzia uczy nas przebaczać bliźnim.

Czy wobec tego wybieram – jako uczeń Pana Jezusa – Jego naukę, mimo że jest trudna i wymagająca, ale odkrywam, że jedynie ona prowadzi do pięknego życia i prawdziwego szczęścia?

Czy też wybieram nieprzebaczenie, a wraz z nim piekło dla siebie i innych?

 

Pan Jezus przynosi nam niebo i otwiera je dla nas przez łaskę oraz dar przebaczenia. My jednak możemy zamykać przed sobą bramy nieba przez nieprzebaczanie bliźnim.

By móc dalej godnie – zgodnie z pragnieniem Pana Jezusa – uczestniczyć w Eucharystii, wzbudźmy w sercu wolę przebaczenia wszystkim, którzy przeciwko nam zawinili, i wprowadzajmy tę Jezusową naukę w nasze codzienne życie.

I niech to sprawia, że będziemy zaprowadzać niebo na ziemi nawet tam, gdzie do tej pory panuje najciemniejsze piekło. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

Kazania-homilie: XXIV niedziela zwykła

o. Eugeniusz Karpiel CSsR  (11 września 2011 rok, Rok A, I)

o. Grzegorz Woś CSsR  (14 września 2014 roku, Rok A, II Podwyższenie Krzyża Świętego – święto)

o. Rafał Nowak CSsR  (17 września 2017 roku, Rok A, I)

o. Dariusz Paszyński CSsR  (13 września 2020 roku, Rok A, II)

o. Andrzej Szorc CSsR  (17 września 2023 roku, Rok A, I)

o. Zbigniew Bruzi CSsR  (13 września 2026 roku, Rok A, II)

 

 

 

 

 

 

Drukuj... 

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów (misjonarz ludowy i rekolekcjonistaBielsko-Biała

o. Zbigniew Bruzi CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy