Słowo Redemptor

Piątek Pierwszego Tygodnia Adwentu

 

 

 

 

 

 

Piątek Pierwszego Tygodnia Adwentu

2 grudnia 2016 roku

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

Słowo Boże skierowane do nas dzisiaj wskazuje na wyraźne znaki przyjścia Mesjasza: głusi będą słyszeć, oczy niewidomych będą widzieć, najubożsi i uciemiężeni będą cieszyć się wolnością. Jezus, Syn Dawida, przywracając wzrok dwóm niewidomym, przywrócił wiarę w zbawczą obecność oczekiwanego Mesjasza oraz w człowieka, który Mu uwierzył.

 

 

W ów dzień głusi usłyszą słowa księgi, a oczy niewidomych będą widzieć. Prorok Izajasz („Jahwe jest zbawieniem”, 765-701 p. n. Chr.), nasz pierwszy adwentowy przewodnik, w swoim proroczym uniesieniu „widzi ów dzień”, zapowiadany przez „Boga domu Jakuba, który odkupił Abrahama”, w którym przyszły Pomazaniec – Mesjasz objawi się Narodowi Wybranemu jako „dziecko Boga”, które „ogłosi święte imię Boga”: „Wtedy czcić będą Świętego Jakubowego i z bojaźnią szanować Boga Izraela”. „W ów dzień”, błogoslawiony czas nawiedzenia ludu przez obiecanego Mesjasza, głusi usłyszą, a oczy niewidomych przejrzą, „duchem zbłąkani poznają mądrość, a szemrzący zdobędą pouczenie”.

 

Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać?. Wspaniałe wyznanie wiary ludzi, którzy jak Abraham, Izaak, Jakub, Maryja czy Józef, całkowicie zaufali i zdali się na Boga. Podczas ich pielgrzymki wiary Bóg prowadził ich nie po drogach usłanych przysłowiowymi „płatkami z róż”, lecz wymagając od nich więcej niż od innych, wzniósł ich na wyżyny bohaterów, świętych i modeli do naśladowania. Oni już zakończyli swoją ziemską pielgrzymkę „w krainie żyjących – w domu Pana”. Nam, ziemskim pielgrzymom wpatrzonym w te wspaniałe postacie heroicznej wiary, miłości i nadziei, pozostaje radosne oczekiwanie – Adwent. Naszą adwentową modlitwą powinna być z kolei ostatnia strofa śpiewanego przed chwilą psalmu:

„Oczekuj Pana, bądź mężny, nabierz odwagi i oczekuj Pana”.

 

Ulituj się nad nami, Synu Dawida. Kolejne, wspaniałe wyznanie wiary w mesjańskie pochodzenie i działanie Jezusa z Nazaretu. W celu wyrażenia publicznej pochwały dla niewzruszonej i odważnej wiary niewidomych ludzi, Jezus niejako domaga się od nich ponownego, świadomego credo: „Wierzycie, że mogę to uczynić? Oni odpowiedzieli: Tak Panie!” Dopiero wtedy Jezus „dotknął ich oczu” i dokonał cudu uzdrowienia.

 

Jakże radykalnie odmienna jest postawa wielu ludzi, nawet tzw. wierzących. „Gdybym pojechał do Lourdes, Fatimy... i zobaczyłbym cud... na pewno bym uwierzył... na pewno byłbym bardziej wierzącym i praktykującym”. Chronologia wydarzeń z dzisiejszej Ewangelii, jak i z innych jej fragmentów mówiących o cudach uzdrowienia zdziałanych przez Jezusa, mówi nam o zgoła innym związku przyczynowym. Cud uzdrowienia suponuje wiarę, a nie odwrotnie: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. W tym samym rozdziale Ewangelii według św. Mateusza słyszymy podobne słowa Jezusa: „Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła. I od tej chwili kobieta była zdrowa” (Mt 9, 22).

 

Czas Adwentu jest doskonałą okazją do zastanowienia się nad dwoma podstawowymi prawdami, ważnymi dla każdego z nas wierzących:

Jaka jest i w jakiej kondycji znajduje się „moja wiara”? oraz Czy i jak „moja wiara” wpływa na tożsamość mojej osoby i na moje życie i postępowanie?

 

Z dzisiejszej Ewangelii wynika jednoznacznie, że wiara jest uznaniem siebie samego za niewystarczającego, nieporadnego i niewidomego (grzesznik), przebywającego w ciemnościach nocy („duchem zbłąkany”, zagubiony egoista, niewolnik nałogów), ale zawsze razem z Tym, który pragnie uczynić wszystko dla mnie, aby mnie uwolnić, odkupić i zbawić. Wiara jest zatem zawsze ufnym wołaniem o pomoc („Ulituj się nade mną, Synu Dawida„) i pozytywną odpowiedzią człowieka („Tak Panie! Wierzę, że możesz mnie uzdrowić!”) na uprzedzającą i zbawczą inicjatywę Boga – naszego miłosiernego Ojca, przez Jezusa Chrystusa – Jego Syna, w Duchu Świętym Ożywicielu i Uświęcicielu. Jeśli jestem człowiekiem wierzącym (moja tożsamość osobowa), to znaczy, że staram się widzieć siebie samego i moich braci razem z „tym wszystkim”, co Bóg czyni we mnie i w nich („nowe oczy wiary”). Innymi słowy, „to wszystko”, co ja doświadczam osobiście w moim małżeństwie, rodzinie, społeczeństwie oraz razem z moimi braćmi i siostrami, nabiera nowej jakości i nowych wymiarów, zwanych mniejszymi lub większymi cudami, których zawsze dokonuje i może dokonać tylko Bóg („spojrzenie wiary”). Panie przymnóż nam wiary i otwórz nasze oczy na codzienne cuda Twojej miłosiernej i zbawczej obecności.

 

 

 

 

 

 

 

Profesor nadzwyczajny Istituto Superiore di Teologia Morale (antropologia filozoficzna – specjalność bioetyka),
Accademia Alfonsiana – Rzym

o. Edmund Kowalski CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy