Słowo Redemptor

Wielki Piątek

 

Wielki Piątek Męki Pańskiej

Wielki Piątek – dzień sądu, męki i śmierci Chrystusa

Wielki Piątek dzień Męki i śmierci Jezusa

 

 

 

 

 

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

Przeglądając Internet, można natknąć się na fotografie z planu zdjęciowego „Pasji”. Wśród nich przyciąga uwagę następująca scena: przed kręceniem kolejnego ujęcia na rozkładanych krzesełkach siedzą obok siebie reżyser filmu – Mel Gibson i Jim Caviezel, który odtwarza w filmie postać Jezusa. Reżyser, ubrany w dżinsy i niedbale rozpiętą koszulę, rozsiada się wygodnie, opiera łokcie na poręczach krzesła i coś tłumaczy Caviezelowi. Ten drugi jest już kompletnie ucharakteryzowany, gotowy do wejścia na plan – a więc ma na sobie rozdartą tunikę z plamami krwi, pokryte ranami, zakrwawione dłonie i twarz, a na głowie cierniową koronę. Słucha w skupieniu ostatnich wskazówek reżysera, aby za moment według nich zagrać swoją rolę…

 

 

Czy obraz ten – zapewne w sposób zupełnie niezamierzony – nie ilustruje mentalności wielu ludzi? Być może wielu z nich w tych dniach będzie odwiedzać kościoły – zatrzymają się przy kaplicy Grobu Pańskiego, przyniosą do poświęcenia pokarmy na wielkanocny stół... Może nawet kawałek takiej mentalności zauważymy w sobie?

 

Za kilka chwil uroczyście zostanie odsłonięty krzyż. W wielu kościołach utrzymuje się zwyczaj, że od V niedzieli Wielkiego Postu krzyże są zakrywane fioletową tkaniną. Mądra tradycja zdaje się mówić: uważaj, człowieku – czy rzeczywiście cokolwiek już zrozumiałeś? Oglądałeś krzyż już tyle razy w życiu. Może stał się powszednim znakiem, mało czytelnym, niewiele mówiącym, pośród tylu innych obrazów i symboli, które codziennie chłoną twoje oczy.

 

Dziś liturgia każe nam patrzyć na krzyż, aby prowadzić nas w głąb tajemnicy odkupienia. Nasze spojrzenie ukierunkowane jest przez słowo. Patrzymy na krzyż po tym, jak wysłuchaliśmy opisu Męki Pańskiej. Ewangeliści poświęcają temu opisowi jedną piątą narracji – a to przecież tylko kilkanaście godzin w stosunku do trzech lat działalności publicznej Jezusa Chrystusa. Oznacza to, że te kilkanaście godzin jest kluczowe dla zrozumienia orędzia Dobrej Nowiny. Stanowią ową „godzinę” Jezusa, którą zapowiadał i której pragnął. To godzina paschy, ofiary i  przejścia Jezusa z tego świata do Ojca.

 

Jezus żył ze wzrokiem utkwionym w tej właśnie godzinie. Ta godzina była zapowiadana przez proroków, przygotowywana. Dla niej narodził się w Betlejem – prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek.

Sam Jezus o tej godzinie w ten sposób mówi:

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął (Łk 12, 49).

Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz odrzucony.
A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie
(J 12,31—32).

Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu (J 18, 37 b-c).

 

To godzina krzyża – szczególnego sposobu objawienia prawdy o Bogu, który dobrowolnie oddaje życie z miłości do grzesznika, objawia swą miłość w najbardziej radykalnej formie. Przyjmuje na siebie niszczycielskie skutki grzechu, bierze na siebie cierpienie i czyni siebie miejscem pojednania.

 

 

Jaka będzie nasza odpowiedź na to słowo, na objawienie takiej miłości? Opowiadanie o męce Jezusa z pewnością może wzruszyć. Ale czy także poruszy? Czy doprowadzi nas do konkretnych decyzji, kroków? Słuchając opowiadania o Męce Jezusa podczas wielkopiątkowej liturgii, jesteśmy wezwani nie tyle, aby współczuć Jezusowi w Jego cierpieniu, ile raczej mamy wysłuchać Dobrej Nowiny o tym, jak Jezus dla naszego zbawienia przyjął cierpienie i śmierć. W Jego męce możemy odnaleźć klucz do przeżywania wszystkich trudnych sytuacji, które przynosi nam życie. Odnosząc je do Krzyża Chrystusa, otwieramy serce na Tego, Który ma moc wypełnić swoją obecnością nasz krzyż i przemienić go w miejsce objawienia się Jego chwały i doświadczenia Jego wiernej miłości.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów oraz Sekretarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Warszawa

o. Grzegorz Ruszaj CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy