Słowo Redemptor

Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu

 

Piątek, 15 marca 2019 roku, I tydzień Wielkiego Postu, Rok C, I

Wspomnienia:

Świętego Klemensa Marii Hofbauera, zakonnika (redemptorysty), prezbitera
Patron Warszawy i Wiednia

 

 

 

 

 

 

 

 

Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu

15 marca 2018 roku

 

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Gdybyśmy mieli zrobić listę rzeczy najtrudniejszych do wykonania w chrześcijaństwie, to wskazania dzisiejszej Ewangelii zajęłyby chyba pierwsze miejsce. O wiele łatwiej jest nam zaakceptować cały Dekalog, czyli nakazy i zakazy, niż słowa z dzisiejszej Ewangelii. Przebaczenie i pojednanie są rzeczami trudnymi, które nie tak łatwo jest wprowadzić w codzienne życie.

 

 

Dobrze o tym opowiada historia, którą opisał holenderski redemptorysta o. Dankelman. W pewnej parafii młody wikary wygłaszał kazanie o pojednaniu. Do swoich słuchaczy skierował następujące słowa:

Moi drodzy! Wiecie, że słowo Boże domaga się wprowadzenia w czyn. Nie możemy uczestniczyć w Eucharystii, jeżeli nasze życie jest niezgodne z Ewangelią. A ja jestem pewien, że w murach tej świątyni roi się od spraw, które nas dzielą i jest w nas wiele urazów, a nawet nienawiści. Dopóki one trwają, nie jesteśmy godni brać udziału we Mszy Świętej. Dlatego proszę was: idźcie do domu. Niech każdy z was pogodzi się najpierw ze swoim bliźnim!”.

Następnie wikary wrócił do zakrystii i zdjął szaty liturgiczne. Przez kilka chwil w kościele zapanowało milczenie. Wreszcie odezwały się głosy – „Co mu się stało? Może zasłabł?”.

Sytuację próbował załagodzić nawet przerażony proboszcz, tłumacząc, że jego współpracownik jest bardzo wrażliwy i przeciążony pracą.

Po paru dniach młody wikary został przeniesiony do innej parafii. Niektórzy parafianie próbowali zrozumieć i usprawiedliwić młodego kapłana, mówiąc: „To miły i gorliwy człowiek, ale trochę naiwny, bo młody i nie zna jeszcze życia. To marzyciel, który chciał zrealizować Ewangelię dosłownie”.

 

Czy słowa Jezusa o pojednaniu są nie do spełnienia w dzisiejszym świecie? Są trudne, to prawda, ale jeśli pozwolimy, aby nienawiść istniała w naszym życiu, to doprowadzimy do momentu, w którym niemożliwe będzie wspólne życie. A do nienawiści nie trzeba wiele. Nienawiść nie potrzebuje instrukcji, wystarczy ją tylko sprowokować. Błogosławiona Natalia Tułasiewicz, beatyfikowana w 1999 roku w gronie 108 polskich męczenników poległych za wiarę podczas II wojny światowej, mówiła:

„Nie można żyć nienawiścią, nienawiść zawsze wiedzie ku śmierci, żyje się w pełni tylko miłością”.

 

Do życia miłością wobec każdego człowieka – nawet tego, który wobec nas zawinił – zachęca nas dzisiaj Jezus w Ewangelii. W naszym życiu nie może być rozdźwięku pomiędzy zachowywaniem dwóch przykazań – miłości Boga i człowieka. Jeśli będziemy zachowywać nawet wszystkie przepisy liturgiczne czy posty, a jednocześnie będziemy „pielęgnować” w sobie nienawiść do drugiego człowieka, to nasza pobożność będzie tylko zewnętrzna i bardzo płytka. Oddzielenie tych dwóch przykazań miłości Boga i człowieka jest tragedią. Gdy kochamy Boga, nie miłując bliźniego, lub kochamy bliźniego, nie miłując Boga, jednakowo zdradzamy naukę Chrystusa.

 

Wezwanie z dzisiejszej Ewangelii jest bardzo aktualne. Nie można bowiem wejść prawdziwie i szczerze do miejsca, gdzie oddaje się cześć Bogu, bez pojednania z drugim człowiekiem. W symboliczny sposób przedstawia to tablica, którą możemy zobaczyć, wchodząc na teren ekumenicznej wspólnoty w Taizè. Są tam wyryte słowa:

Wy, którzy tu wchodzicie, pojednajcie się! Ojciec z synem, mąż z żoną, wierzący z tym, który nie może wierzyć, chrześcijanin ze swoim odłączonym bratem.

 

 

Pojednanie i przebaczenie wobec tych, którzy wobec nas zawinili, to konkretny przejaw chrześcijaństwa. Przebaczenie to coś więcej niż tylko gest - przebaczenie to postawa, to papierek lakmusowy naszej wiary. I tego nie ma w żadnej innej religii. Myślę, że świat powinien rozpoznawać chrześcijan nie po figurowaniu w księgach czy kartotekach parafialnych, ale przede wszystkim po miłości wobec każdego… I to jest najtrudniejsze, chociaż możliwe.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Drukuj...
 

Duszpasterz w Parafii św. Józefa i Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy
w Toruniu (Toruń – Bielany)

o. Łukasz Baran CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy