Słowo Redemptor

Świętych Cyryla, mnicha, i Metodego, biskupa – patronów Europy – święto

 

Piątek, 14 lutego 2020 roku, V tydzień zwykły, Rok A, II

 

 

 

 

 

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Święty Łukasz w dzisiejszej Ewangelii przedstawia nam scenę posłania przez Jezusa 72 uczniów do miast i miejscowości, do których sam przyjść zamierzał. Jezus po przedstawieniu „metody” realizacji danej im misji, wskazuje na sens i owoce stojącego przed nimi zadania: Mówcie: przybliżyło się do was królestwo Boże.

 

Na przestrzeni historii Kościoła scena posyłania uczniów Jezusa mających głosić królestwo Boże jest nieustannie obecna. Dzisiejsi patronowie – Święci Cyryl i Metody spełniali to posłanie w IX w. na terenie Europy.

 

Są oni braćmi, których łączyły więzy krwi oraz wiary. Cyryl urodził się w Salonikach (826 lub 827 r.), jako syn wysokiego urzędnika cesarskiego. Był najmłodszym z siedmiorga rodzeństwa. Jako dziecko nauczył się języka słowiańskiego. Mając 14 lat, został posłany do Konstantynopola, by się kształcić i został towarzyszem młodego cesarza Michała III. W tych latach poznał różne dyscypliny uniwersyteckie, m.in. dialektykę. Przyjął święcenia kapłańskie i został bibliotekarzem przy Patriarchacie w Konstantynopolu. Powierzono mu nauczanie dyscyplin kościelnych i świeckich.

 

Jego brat Michał (ur. ok. 815 r.), który był urzędnikiem w Macedonii, ok. 850 r. zrezygnował z życia świeckiego i dołączył do wspólnoty mnichów na górze Olimp. Tam otrzymał imię Metody. Imię zakonne musiało zaczynać się od tej samej litery, co imię otrzymane na chrzcie.

Zachęcony przykładem brata Metodego, Cyryl również postanowił zrezygnować z nauczania i udał się na górę Olimp. Kilka lat później (ok. 861 r.) rząd cesarski zlecił mu misję nad Morzem Azorskim wśród Chazanów, którzy prosili o człowieka wykształconego, potrafiącego prowadzić dyskusję z Żydami i Saracenami. Tę misję pełnił razem z bratem Metodym.

Po przybyciu do Konstantynopola dwaj bracia zostali posłani na Morawy przez cesarza Michała III. Do cesarza zwrócił się z prośbą książę morawski Rościsław w słowach: „Odkąd nasz lud odrzucił pogaństwo, przestrzega prawa chrześcijańskiego, ale nie mamy nauczyciela, który potrafiłby wyjaśnić prawdziwą wiarę w naszym języku”. Misja w krótkim czasie odniosła niezwykły sukces. Przekład liturgii na język słowiański wzbudził u ludzi wielką sympatię do obu braci.

To jednak wzbudziło w stosunku do Cyryla i Metodego wrogość kleru niemieckiego. Uważano, że to terytorium należy do jego jurysdykcji kościelnej. W 867 r. bracia udali się do Rzymu celem złożenia wyjaśnień. Po drodze, w Wenecji, uczestniczyli w żywej debacie ze zwolennikami tzw. „herezji trójjęzycznej”. Jej zwolennicy utrzymywali, że tylko w trzech językach można godziwie wielbić Boga: po hebrajsku, grecku i łacinie. Bracia temu zaoponowali.

W Rzymie zostali przyjęci przez papieża Hadriana II. Papież zrozumiał wielkie znaczenie ich nadzwyczajnej misji. Od połowy I tysiąclecia bardzo licznie Słowianie osiedlali się na terytoriach położonych na pograniczu wschodniej i zachodniej części Cesarstwa Rzymskiego, między którymi panowały napięcia. Papież przeczuwał, że narody słowiańskie mogły odegrać rolę pomostu, przyczyniając się w ten sposób do zachowania jedności chrześcijan z obu części Cesarstwa. Bez wahania zatwierdził misję obu braci na Wielkich Morawach, akceptując i aprobując posługiwanie się językiem słowiańskim w liturgii.

Cyryl podczas pobytu w Rzymie poważnie zachorował. Czując zbliżającą się śmierć, chciał poświęcić się całkowicie Bogu jako mnich w jednym z klasztorów greckich w Rzymie. Później prosił swego brata Metodego, który przyjął święcenia biskupie, by nie zrezygnował z misji na Morawach i powrócił do tych ludów.

Wierny zobowiązaniu podjętemu wraz z bratem, Metody powrócił w 870 r. na Morawy i do Panonii (obecnie Węgry). To wywołało znowu sprzeciw duchowieństwa niemieckiego, został uwięziony. Nie zniechęcił się i gdy w 873 r. został uwolniony, włączył się aktywnie w organizację Kościoła, zajmując się formacją grupy uczniów. Zasługą tych uczniów było to, że przezwyciężono kryzys, który wybuchł po tym, jak Metody zmarł 6 kwietnia 885 r. Kilku tych uczniów prześladowanych i uwięzionych, sprzedano jako niewolników i przewieziono do Wenecji. Tam wykupił ich pewien urzędnik konstantynopolski, który pozwolił im na powrót do krajów Słowian na Bałkanach. Zostali przyjęci w Bułgarii, gdzie mogli dalej prowadzić misję zapoczątkowaną przez braci Cyryla i Metodego, głosząc królestwo Boże na tych terenach Europy. W swojej tajemniczej Opatrzności Bóg pozwolił posłużyć się prześladowaniem, by ocalić dzieło Świętych Braci. Papież św. Jan Paweł II w 1981 r. ogłosił ich współpatronami Europy wraz z św. Benedyktem.

 

Bracia posłani w IX w. do głoszenia królestwa Bożego w Europie spełnili swoją misję jak najlepiej. Możemy powiedzieć, że już wtedy prowadzili ewangelizację, która dzisiaj jest tak mocno akcentowana i podejmowana w Kościele. Rozumiana jest ona jako głoszenie orędzia Chrystusa, pokazywanie i prowadzenie do Chrystusa.

 

Święci Cyryl i Metody są również prekursorami dzisiejszej inkulturacji. Ta inkulturacja ma pomagać dostosowywać głoszenie Ewangelii i nauczania Kościoła do panujących warunków społecznych i kulturowych danego miejsca, rejonu, zachowując oczywiście całościowo depozyt wiary.

 

Każdy z nas jako ochrzczony również jest posłany przez samego Jezusa, jak uczniowie z dzisiejszej Ewangelii, jak patronowie Europy – Święci Cyryl i Metody. Mamy obwieszczać, że przybliżyło się królestwo Boże. Czynić to mamy w naszym środowisku – w rodzinie, sąsiedztwie, pracy… Dzisiejsi patronowie niech zapalają nas do takiej gorliwej i owocnej ewangelizacji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Drukuj...

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Lublin

o. Tomasz Mular CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy