Słowo Redemptor
Homilia-kazanie chrzcielne... – Sakrament chrztu jest początkiem osobistego pójścia za Jezusem...
30.12.2019

Tak jak podczas dalekich górskich wycieczek potrzebujemy przewodnika, tak również wasz syn Filip od najmłodszych lat będzie potrzebował dobrych przewodników na drodze poznawania Boga i życia według Jego Ewangelii. Chrzest nie ma być w życiu Filipa tylko jakimś „jednorazowym fajerwerkiem”. Sakrament chrztu jest początkiem jego osobistego pójścia za Jezusem, dlatego Filip będzie potrzebował waszego towarzyszenia mu na drodze chrześcijańskiego życia.

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Wierzę w zmartwychwstanie…
30.12.2019

Gdy stoimy nad trumną najważniejsze wydaje się być pytanie: „dlaczego?”. Dlaczego śmierć, dlaczego brutalne przerwanie życia, dlaczego potargane – wydawało się mocne i trwałe więzi, które latami łączyły życiowe losy i serca. Na to pytanie zadowalającej odpowiedzi nie uzyskamy – gdyby taka odpowiedź była, udzieliłby jej nam Jezus Chrystus w swoim nauczaniu. To, że nie tłumaczył, nie znaczy, że sprawa ludzkiej śmierci nie była dla Jezusa ważna – czynił cuda, by przywrócić zmarłym życie, zapłakał nad ludzkim losem przy grobie przyjaciela Łazarza.

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Ja jestem drogą i prawdą, i życiem…
29.12.2019

„Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (J 14, 1-2).

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Nie wiem, o Panie, o której przyjdziesz godzinie, A więc czuwam nieustannie i nadsłuchuje (…)
29.12.2019

„Nie wiem, o Panie, o której przyjdziesz godzinie, A więc czuwam nieustannie i nadsłuchuje (…) Bo wiem, że lubisz przychodzić niepostrzeżenie, Lecz serce czyste z daleka Cię, Panie, wyczuje”. św. Faustyna

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie.
30.11.2019

Pierwsi wyznawcy Chrystusa nazywali śmierć drugim narodzeniem, czyli przejściem do pełni życia w Bogu. Życie nasze nie kończy się śmiercią, grobem, prochem. Śmierć nie jest metą, ale startem do pełnego życia. Gdyby życie ludzkie kończyło się śmiercią, grobem, prochem, to nasza praca, poświęcenie, nasze modlitwy, a w konsekwencji starość i cierpienie nie miałaby żadnego sensu. Wszystko ma sens w perspektywie wieczności i wiary. Dzięki osobie Jezusa Chrystusa odnajdujemy sens naszego życia.

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Gotowość na przyjście Pana…
06.12.2019

Jezus powiedział do swoich uczniów: Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci; aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie» (Łk 12, 35-40).

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Życie dało się uratować...
01.12.2019

Wiele nam daje nasza wiara w Boga, nasze zawierzenie Jezusowej Ewangelii, szczególnie wtedy, gdy stajemy nad trumną kogoś bliskiego – co wcale nie znaczy, że nam nie żal, że akceptujemy śmierć. Znaczy to, że nasz żal nie jest rozpaczą – jest w nim nadzieja spotkania, nadzieja życia – bo Jezusowi to życie „dało się uratować”.

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Szczęśliwe życie...
02.12.2019

Stając nad trumną bliskiej osoby, zadajemy sobie pytanie: czy to miało sens, ta gonitwa za szczęściem, te wszystkie troski i starania, by życie było szczęśliwe. Odpowiedź może być tylko jedna: tak, to miało sens. Bo życie tylko wtedy ma sens, gdy jest szczęśliwe. Po prostu taka jest ludzka natura – zostaliśmy stworzeni do szczęścia i innego życia człowiek nie zaakceptuje.

Homilia-kazanie pogrzebowe... – Nie bój się – wierz tylko…!
03.12.2019

Nauczyciel z Nazaretu budził zaufanie, czasem nawet u tych, którym nie było z Nim po drodze. Szczególnie wtedy, gdy trzeba było pomocy, której tylko On mógł udzielić – gdy potrzebny był cud. A On wtedy pytał o wiarę: Czy wierzysz, że mogę to uczynić? Czasem to pytanie brzmiało twardo, jak choćby w stosunku do urzędnika królewskiego, który przeszedł sporo drogi, by prosić o uzdrowienie syna: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie. Ale ojciec zdał egzamin z wiary, prosząc dalej: Panie przyjdź, nim umrze moje dziecko. W nagrodę usłyszy słowa: Idź, syn twój żyje – i właśnie wtedy, gdy Jezus to mówił opuściła go gorączka (por. J 4, 46-53).

Czytelnia

Polecamy