Słowo Redemptor

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – druga Msza

 

 

 

Poniedziałek, 2 listopada 2026 roku, XXXI tydzień zwykły, Rok A, II

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Dziś w Ewangelii jesteśmy świadkami wskrzeszenia Łazarza, brata Marty i Marii, przyjaciół Jezusa, często wspominanych w Ewangelii.

Jezus przybywa do ich domu dopiero po kilku dniach, mimo że otrzymał informację o śmierci Łazarza. Św. Tomasz, zwany Didymos, słusznie jednak już wcześniej podejrzewa, że może się to skończyć tragicznie („Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć”), bowiem to wskrzeszenie, jak czytamy później, stało się jednym z głównych powodów, dla których postanowiono zabić Jezusa.

To właśnie w domu swoich przyjaciół zatrzymał się On tuż przed swoją Męką. Według tradycji również Matka Boża zatrzymała się tam w czasie Paschy Jezusa.

 

Czy nasza wiara jest naprawdę pewna?

 

„Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” – to słowa Marii, siostry Łazarza. Identyczne słowa wypowiada wcześniej również druga z sióstr, Marta, gdy spotyka Jezusa. Takie lub podobne zdanie często może pojawiać się na ustach tych, którzy stracili kogoś ważnego dla siebie. Śmierć jawi się nam bowiem jako nieobecność Boga, jako Jego brak zainteresowania nami czy obojętność wobec naszego życia. Towarzyszy nam przy tym często poczucie niesprawiedliwości, bo przecież staramy się żyć pobożnie, przystępować do sakramentów itd. Przytłoczeni bólem czy rozpaczą zapominamy, że przecież sam Jezus również umarł – i to na Krzyżu – dla naszego zbawienia.

We wcześniejszym fragmencie tej sceny w Ewangelii według św. Jana widzimy duchową drogę Marty. Jest to droga od niezrozumienia i pełnych bólu wyrzutów wobec Boga („Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”), poprzez wiedzę (niekiedy tylko teoretyczną, np. zdobytą na katechezie: „Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”), aż po wyznanie wiary, płynące z serca: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. Jest to wiara w to, że Jezus jest naszym Życiem i Zmartwychwstaniem.

 

Dziś, w dniu Wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych – często naszych bliskich – takie wyznanie wiary ma szczególny wymiar i szczególną wagę.

 

Takie trudne sytuacje, jak śmierć kogoś bliskiego, są właśnie momentami, w których możemy zdać sobie sprawę z jakości naszej wiary: czy oczekujemy dla siebie specjalnego traktowania? Czy nasza wiara pozostaje jedynie sprawą teoretycznych formuł, czyli wyuczonych prawd, czy też jest wiarą żywą, dzięki której jesteśmy w stanie z głębi serca – być może pełnego bólu po stracie bliskich – wypowiedzieć: „Tak, Panie, wierzę, że Ty jesteś Panem i Bogiem, Ty jesteś moją Drogą i Prawdą, Ty jesteś moim Zmartwychwstaniem!”.

 

Gdy Jezus poleca, by odsunięto kamień, pełna niepewności reakcja Marty („Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”) pokazuje nam jednak, że nasza wiara nie zawsze jest tak silna i pewna, jak nam się wydaje, pomimo naszych chęci i wcześniejszych deklaracji. Przypomina to nieco postawę św. Piotra, który wielokrotnie wyznawał wiarę w to, że Jezus jest Mesjaszem, ale w najważniejszym momencie swojego życia zwątpił i zaparł się swego umiłowanego Mistrza.

 

Dzisiejsze wspomnienie jest więc dla nas dobrą sposobnością, by z jednej strony nieustannie umacniać naszą wiarę, np. poprzez modlitwę i sakramenty, a z drugiej – prosić dobrego Boga, aby umacniał naszą wiarę swoją łaską.

 

„Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”

To zdanie przemawia dziś do mnie najmocniej i wydaje mi się chyba najważniejsze.

Przywodzi na myśl ożywienie wyschłych kości opisane przez proroka Ezechiela (Ez 37, 1–14), przypomina wydarzenia towarzyszące śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa (Mt 27, 52–53: „Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu”), a wreszcie wskazuje na pełną nadziei prawdę o powszechnym zmartwychwstaniu na końcu czasów.

 

Gdy bowiem grzech i śmierć biorą górę, człowiek umiera i „cuchnie”. Gdy jednak kiedyś – jak mamy nadzieję – usłyszymy swoje imię na końcu czasów, będzie to nasze „wyjście” ku światłu, ku Życiu.

 

Co jednak najważniejsze w dzisiejszej Ewangelii, JEZUS DAJE ŁAZARZOWI ŻYCIE, ANTYCYPUJĄC SWOJĄ ŚMIERĆ. Św. Jan dość wyraźnie daje nam to do zrozumienia, wspominając, że Łazarz przebywał w grobie już od kilku dni, opisując grób jako grotę (pieczarę), a przede wszystkim niejako zapowiadając to wydarzenie wcześniejszymi słowami św. Tomasza: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć”.

 

Zrozumiały staje się wówczas również płacz Jezusa nad grobem Łazarza, którego miał przecież za chwilę wskrzesić. Jezus płacze bowiem nad śmiercią przyjaciela, a Jego łzy ukazują prawdziwe człowieczeństwo Syna Bożego i Jego współczucie wobec ludzkiego cierpienia. Można też dostrzec w tym płaczu Jego ból wobec dramatu śmierci, związanej z grzechem, oraz niewiary tych, którzy nie rozpoznają w Nim źródła życia. Nasz Pan wie przecież, że zwycięstwo nad grzechem i śmiercią dokona się przez Jego odkupieńczą śmierć na Krzyżu…

Można też powiedzieć, że Łazarz niejako współpracuje z Jezusem. Na Jego słowo wychodzi z pieczary, mimo że ma nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz zawiniętą chustą. Obraz ten może nam przypominać, że również my jesteśmy wezwani do odpowiedzi na łaskę Bożą i do współpracy z nią, choć sami, bez łaski, nie jesteśmy w stanie zasłużyć na zbawienie. To Jezus umożliwił nam je przez swoje dzieło Odkupienia. Oczywiście, rodzi to także pytanie: co w moim życiu krępuje moje postępowanie? Co utrudnia mi swobodne pójście za Jezusem, gdy słyszę Jego głos?

 

Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych jest więc dla nas okazją do wspomnienia imion naszych bliskich, którzy już odeszli do Pana; do dziękczynienia za dobro, które od nich otrzymaliśmy; wreszcie – do modlitwy za nich…

 

Jest to jednak także okazja, byśmy zastanowili się nad stanem naszej wiary, a przede wszystkim – byśmy wyrazili wdzięczność Jezusowi za to, że dzięki Jego odkupieńczej śmierci wszystkim nam otworzył drogę do Życia, do pełnej jedności z Bogiem…

Czy wierzysz w to?

 

 

 

 

 

 

 

Kazania-homilie: Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – druga Msza

o. Grzegorz Jaroszewski CSsR  (środa, 02 listopada 2011 roku, Rok A, I)

o. Piotr Andrukiewicz CSsR  (sobota, 02 listopada 2013 roku, Rok C, I)

o. Marian Krakowski CSsR  (niedziela, 02 listopada 2014 roku, Rok A, II– XXXI niedziela zwykła)

o. Andrzej Makowski CSsR  (poniedziałek, 02 listopada 2015 roku, Rok B, I)

o. Sylwester Cabała CSsR  (środa, 02 listopada 2016 roku, Rok C, II)

o. Arkadiusz Buszka CSsR  (czwartek, 02 listopada 2017 roku, Rok A, I)

o. Łukasz Baran CSsR  (piątek, 02 listopda 2018 roku, Rok B, II)

o. Stanisław Janiga CSsR  (sobota, 02 listopada 2019 roku, Rok C, I)

o. Edmund Kowalski CSsR  (poniedziałek, 02 listopada 2020 roku, Rok A, II)

o. Janusz Serafin CSsR  (wtorek, 02 listopada 2021 roku, Rok B, I)

o. Jacek Zdrzałek CSsR  (środa, 02 listopada 2022 roku, Rok C, II)

o. Stanisław Paprocki CSsR  (czwartek, 02 listopada 2023 roku, Rok A, I)

o. Wacław Zyskowski CSsR  (sobota, 02 listopada 2024 roku, Rok B, II)

o. Jacek Dembek CSsR  (niedziela, 02 listopada 2025 roku, Rok C, I – XXXI niedziela zwykła)

o. Jarosław Liebersbach CSsR  (poniedziełek, 02 listopada 2026 roku, Rok A, II)

 

 

 

 

 

 

Drukuj...  

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów obecnie duszpasterz w Parafii Świętego Marka Ewangelisty – Łódź

o. Jarosław Liebersbach CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy