Słowo Redemptor

Wigilia Paschalna – Wielka Sobota

 

 

 

Sobota, 03 kwietnia 2021 roku, Wielki Tydzień Rok B, I

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach. Oto dzień, który Pan uczynił, radujmy się nim i weselmy (Ps 118).

 

Uroczysta i świąteczna liturgia Wigilii Paschalnej przebogata jest w symbole, gesty i treści naszej wiary. Liturgia światła przypomniała nam, że mroki i ciemności historii ludzkości i pojedynczej osoby ludzkiej może rozświetlić i nadać im prawdziwy sens tylko Światło Chrystusa: „Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego rozproszy ciemności naszych serc i umysłów”. Liturgia słowa ukazała nam najpierw prawdziwą przyczynę tajemniczej tragedii u zarania ludzkości, gdzie na początku wszystko, co zostało stworzone było dobre i żyło w doskonałej harmonii ze swym Stwórcą. Przez zawiść szatana, głównego sprawcy grzechu, grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli (Rz 5, 12). Ale Bóg i miłosierny Ojciec nie opuścił swego stworzenia i kiedy nadeszła pełnia czasu, zesłał nam Nowego Adama – swojego Syna, zrodzonego z Nowej Ewy – Maryi, Niepokalanej Dziewicy i Matki. Liturgia chrzcielna przypomni nam nasze podstawowe powołanie: „Aby wszyscy przez chrzest pogrzebani razem z Chrystusem w śmierci, z Nim też powstali do nowego życia”. Liturgia eucharystyczna urzeczywistni w sposób sakramentalny Najświętszą Ofiarę Jezusa Chrystusa, „która wzięła początek w misterium paschalnym” a obecnie „stanie się dla nas pokarmem i lekarstwem na życie wieczne”.

 

 

I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza. Prawo miłości Boga i bliźniego wyryte na kamiennych tablicach przez Mojżesza na wieczną i żywą pamiątkę („na wieczną rzeczy pamiątkę”) z biegiem lat, zwłaszcza pod wpływem elit religijno-politycznych, które budując i pomnażając nowe ryty, przepisy i „przykazania”, poszły w stronę niebezpiecznego w skutkach formalizmu, rytualizmu i „religii bez Boga”. Ich prawo i drobiazgowe przepisy rytualne oddaliły ich od prawdziwego i żywego Boga, który został albo w niebie, albo w Przybytku Świętego Świętych, gdzie tylko raz w roku wchodził arcykapłan i w ich imieniu nakładał ich grzechy na kozła ofiarnego i wypędzał go na pustynię. Czując się „usprawiedliwionymi”, „czystymi” i „religijnymi” powracali zadowoleni do swoich bezbożnych praktyk: wyzysku biednych i ubogich, fałszowania miar i wagi, czczenia Boga nieczystymi wargami, sercami i rękami. Ale Bóg nie pozostał obojętny na znieważanie Jego Prawa i ludu. Posyłał do nich co rusz nowych i nowych proroków, którzy byli przez nich nie tylko lekceważeni, ale i prześladowani, a w końcu mordowani. W imię Boga, prorok Ezechiel („Bóg jest mocny”, „Bóg czyni mocnym”, VI w. przed Chr.) zapowiada wielkie i radykalne „oczyszczenia Izraela”, splugawionego swym postępowaniem, rozlewem niewinnej krwi i kultem bożków. Tylko wierna i niesplamiona bezbożnością „reszta Izraela” powróci do Boga i do swej ojczyzny. Sam Bóg dokona uroczystego chrztu: Pokropię was czystą wodą, abyście się stali czystymi, i oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. W konsekwencji Bóg da im serce nowe i ducha nowego, by żyli według Jego nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali.

 

Umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie. Radykalizm „nowego serca, ducha i życia” zostaje podjęty i chrystologicznie uzasadniony przez Apostoła Narodów. Otrzymany „chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa” zanurza nas, chrześcijan, w śmierć i pochówek Jezusa (zanurzenie w wodzie chrzcielnej), ale tylko po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie, jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jedność w śmierci Chrystusa jest równocześnie jednością w Jego zmartwychwstaniu. Śmierć i zmartwychwstanie razem z Chrystusem, dokonywane w obrzędzie chrztu świętego, oznacza dla nas, chrześcijan, że umarliśmy dla grzechu i żyjemy zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.

 

Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Tak, jeżeli Chrystus zmartwychwstał i jest chwalebnym „Zwycięzcą śmierci, piekła i szatana” – jak będziemy od dzisiaj radośnie śpiewać – to naszą codzienną modlitwą, po uczynieniu znaku krzyża – znaku naszego chrztu i wszczepienia w Jezusa już wiecznie żywego – powinno być zdanie: „Nie bójcie się!”, a konkretnie: „Nie bój się Edmundzie, Wojciechu, Anno czy Justyno…”. Tym bardziej, jak zauważył znakomity egzegeta, ten wiele mówiący zwrot – imperatyw Nie bójcie się! występuje w Biblii 365 razy. Czy to tylko przypadek? Myślę, że nie! Nowe życie chrześcijanina nie jest ani przedmiotem zmysłowego doświadczenia (czym i jak wymierzyć „coś”, co wymyka się naszym aktualnym narzędziom poznania empiryczno-doświadczalnego?), ani nie jest też bezpośrednio poddane naszej świadomości (Fides quaerens intellectum – św. Anzelm). Całkowicie nowe życie chrześcijanina i chrześcijanki może być postrzegane jedynie oczami wiary, na znak której udzielono chrztu. Zmartwychwstanie Chrystusa przeniosło wierzącego w sferę „chwały”, wyzwalając go ze sfery grzechu i śmierci. Chociaż Chrystus przyszedł w ciele podobnym do naszego, grzesznego ciała, zniszczył panowanie grzechu przez własną śmierć i zmartwychwstanie. To zwycięstwo stanowi fundament wyzwolenia ochrzczonych wierzących, by umożliwić ludziom nowy sposób życia i udzielić nowego żywotnego źródła – Ducha Świętego. W znaczeniu ontologicznym zjednoczony z Chrystusem przez chrzest chrześcijanin musi stale pogłębiać swoją wiarę, by stać się psychologicznie świadomym istniejącej jedności. Będąc świadomie nakierowanym na Jezusa Chrystusa („Droga, Prawda i Życie”), wierzący nie może pomyśleć o grzechu, a tym bardziej dopuścić się go, bez zerwania owej życiodajnej jedności: Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15, 5).

 

Dzisiaj, w epoce prześladowań ludzi wierzących, nawet w naszej ojczyźnie, my uczniowie Jezusa Chrystusa z XXI wieku nie możemy pozostać pomiędzy: Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu? a Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały.

 

 

„Przy grobie anieli uklękli! Ujrzeli strażnicy wylękli prześliczne Chrystusa ciało nad słońce jaśniejsze. Stał Chrystus Zmartwychwstały! Grzeszniku, strażniku Chrystusa w grobie, nie lękaj się! Niech zmartwychwstanie w Jasności! W tobie!” (H. Biłka, Zmartwychwstanie).

 

 

 

 

Rozważania (kazania-homilie): Wigilia Paschalna Wielka Sobota, Rok B, I

o. Marian Krakowski CSsR  (23 kwietnia 2011 roku, Rok A, I)

o. Paweł Drobot CSsR  (07 kwietnia 2012 roku, Rok B, II)

o. Piotr Andrukiewicz CSsR  (30 marca 2013 roku, Rok C, I)

o. Zdzisław Stanula CSsR  (19 kwietnia 2014 roku, Rok A, II)

o. Andrzej Wodka CSsR  (o4 kwietnia 2015 roku, Rok B, I)

o. Sylwester Cabała CSsR  (26 marca 2016 roku, Rok C, II)

o. Andrzej Wodka CSsR  (15 kwietnia 2017 roku, Rok A, I)

o. Adam Kośla CSsR  (31 marca 2018 roku, Rok B, II)

o. Stanisław Rutka CSsR  (20 kwietnia 2019 roku, Rok C, I)

o. Mariusz Simonicz CSsR  (11 kwietnia 2020 roku, Rok A, II)

  o. Edmund Kowalski CSsR  (03 kwietnia 2021 roku, Rok B, I)

 

 

 

 

 

 

Drukuj...

Profesor nadzwyczajny Istituto Superiore di Teologia Morale (antropologia filozoficzna
– specjalność bioetyka
), Accademia Alfonsiana – Rzym

o. Edmund Kowalski CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy