Więźniów pocieszać... – Uczynki miłosierne… – Kazania nowennowe
Pewnie każdy, kto ma więcej niż 40 lat, pamięta – a inni mogą wiedzieć ze zdjęć – jak w więzieniu spotkali się ofiara i niedoszły zabójca. To Jan Paweł II i Mehmed Ali Agca. Jeden przynosi pocieszenie, drugi dziwi się, że można było po takich strzałach przeżyć. Abstrahując od politycznego wyrachowania drugiej strony, bez wątpienia akt papieski wynikał z miłości bliźniego – miłości nawet nieprzyjaciół.
Różaniec z Matką Bożą Nieustającej Pomocy
O Matko Nieustającej Pomocy, Ikono miłości, Twe zatroskane spojrzenie ogarnia nasze cierpienia, a ufne spojrzenie Twojego Syna wiedzie nas przed oblicze miłującego Ojca. Wspomagaj nas, Matko, byśmy nieśli Twój obraz braciom i siostrom rozproszonym po całym świecie, stając się misjonarzami dobra, piękna i radości życia Ewangelią.
XXIX niedziela zwykła
Wzniesione w górę ręce Mojżesza, podtrzymywane przez przyjaciół, są symbolem nieustannego trwania przed Bogiem na modlitwie, do czego sam Jezus zaprasza nas w dzisiejszej Ewangelii. Z kolei św. Paweł zachęca swojego duchowego syna Tymoteusza – a wraz z nim zachęca także i nas – do tego, by trwać w tym, czego nauczyliśmy się i co zostało nam powierzone. Wniosek, jaki się nasuwa po wysłuchaniu dzisiejszej liturgii słowa, zdaje się brzmieć: wytrwała modlitwa i trwanie w nauce Chrystusa – oto prosta droga do zbawienia, prosta droga do życia prawdziwie chrześcijańskiego, do życia w pełni…
XXXII niedziela zwykła
W miesiącu listopadzie w sposób szczególny mamy pamiętać, że nie od rzeczy pewnie będzie zapytać, czy naprawdę dla mnie osobiście tak ważna jest ta sprawa – życia wiecznego i zmartwychwstania. Nie od rzeczy również będzie zadawać sobie odważne pytanie – po co tak naprawdę idę na cmentarz w uroczystość Wszystkich Świętych czy w następne dni. Czy choć raz przywołujesz Jezusowe słowa: Ja jestem zmartwychwstanie i życie. Każdy, kto we mnie wierzy nie umrze na wieki?
XXX niedziela zwykła
Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik (Łk 18, 10) – tak zaczyna się przypowieść opowiedziana przez Jezusa w dzisiejszej Ewangelii. Na początku trzeba powiedzieć, że celem przypowieści nie jest krytyka faryzeuszy, ale raczej krytyka postawy, która jest daleka od ewangelicznej nauki o miłości bliźniego i wyraża się w pogardzie wobec innych. Prawdą biblijną jest to, że każdy przed Bogiem jest grzesznikiem i od każdego Bóg oczekuje nawrócenia, aby go doprowadzić do zbawienia.
Uroczystość Wszystkich Świętych
Wspominamy Wszystkich Świętych, którzy osiągnęli niebo. Święci żyją także między nami. Błogosławieni będziemy, jak to podkreśla Ewangelia, ale i błogosławieni możemy być już teraz. Wszystko, co nas aktualnie spotyka w życiu, możemy przeżywać w perspektywie życia wiecznego, w którym już jesteśmy zanurzeni. Są między nami cisi, pokorni, czystego serca, pragnący sprawiedliwości i miłosierdzia, nie przez szumne deklaracje, ale przez proste, zwyczajne i święte życie.
Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – pierwsza Msza
Zmarli poprzedzili nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. Odeszli jak i kiedyś my odejdziemy. Jesteśmy do nich podobni. Tylko, że my jeszcze w drodze, jeszcze życie mamy w swoich rękach. Jeszcze tak wiele możemy uczynić, nade wszystko więcej kochać Boga, miłować siebie i drugiego człowieka, nie szukać tego, co tylko czasowe, ale tego, co w górze. Każe nam dzisiaj cmentarz spojrzeć w niebo. I zapytać słowami pełnej nadziei piosenki: Powiedz: czy ty Jezusa znasz? Powiedz: czy szczęście wieczne masz? (…) On ci swój pokój, szczęście da! Wieczność da… Wieczny odpoczynek – tym, których dziś wspominamy – racz dać Panie.
Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – druga Msza
W Dzień Zaduszny oprócz płaczu i żałoby, chcemy umocnić też naszą wiarę. Cmentarz ma stać się miejscem uwierzenia w Jezusa. Tak było w przypadku Żydów, którzy przyszli na grób Łazarza. Wielu więc spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Największą odpowiedzią, jaką dziś damy naszym zmarłym, stojąc nad ich grobami, będzie uwierzenie w Jezusa, pogłębienie jeszcze bardziej naszej wiary.
Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – Dzień Zaduszny
Czas ma to do siebie, ma tę cechę charakterystyczną, że nieubłaganie płynie, ucieka, przemija bezpowrotnie. I w tej rzeczywistości, w tej atmosferze, wrzesień przyniósł wspaniałą polska jesień, jakby małe wynagrodzenie za nie do końca udane lato, nie zauważalnie na kalendarzu pojawiła się kartka październikowa, z pierwszymi przymrozkami i niby czas biegnie ciągle tak samo a tu już niespostrzeżenie ponownie jak co roku nadszedł miesiąc listopad, który obdarowuje nas swoją zadumą, smutną, ponurą, deszczową aurą narzucając nam nastrój refleksji na temat przemijania naszego życia. ma to do siebie, ma tę cechę charakterystyczną, że nieubłaganie płynie, ucieka, przemija bezpowrotnie. I w tej rzeczywistości, w tej atmosferze, wrzesień przyniósł wspaniałą polska jesień, jakby małe wynagrodzenie za nie do końca udane lato, nie zauważalnie na kalendarzu pojawiła się kartka październikowa, z pierwszymi przymrozkami i niby czas biegnie ciągle tak samo a tu już niespostrzeżenie ponownie jak co roku nadszedł miesiąc listopad, który obdarowuje nas swoją zadumą, smutną, ponurą, deszczową aurą narzucając nam nastrój refleksji na temat przemijania naszego życia.
Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych – trzecia Msza
Kiedy dziś stajemy i czynimy refleksję nad przemijalnością ludzkiego życia, nad tym, że kiedyś nasz ziemski dom rozpadnie się i zostanie „puste miejsce przy stole”, to podziękujmy Jezusowi za nowe miejsce, za nowy dom nie ręką ludzką uczyniony. W cichej modlitwie prośmy Boga, by nasi zmarli, którzy opuścili doczesny dom, nie byli na wieki bez domu, by nie zostali potępieni. Wypraszajmy dla nich miłosierdzie Boże.