Wtorek piątego tygodnia Wielkiego Postu
Warto się zastanowić, czy zbliżamy się do Boga, tylko wtedy kiedy jest źle? „Jak trwoga to do Boga”, mówi znane przysłowie. Jest w nim wiele prawdy. Bo kiedy coś w naszym życiu nie dzieje się po naszej myśli jesteśmy gotowi podnieść nawet bunt wobec Boga.
Środa piątego tygodnia Wielkiego Postu
Trwać w nauce Jezusa… Ważna sprawa. Bo tutaj chodzi o nasze życie wieczne. Trwać w Jego nauce, to znaczy poznać prawdę. Jaką prawdę? Że On jest Bogiem, Panem, że rzeczywiście może, jeśli mu na to pozwolę mieć zbawienny wpływ na nasze życie.
Czwartek piątego tygodnia Wielkiego Postu
Warto dbać o swoje zdrowie fizyczne, warto ćwiczyć kondycję itd., ale nie wolno nam zapomnieć także o tym, żeby rozwijać nasze życie duchowe, życie Boże w nas. Trwanie w grzechu może doprowadzić w konsekwencji do czegoś poważniejszego, do utraty życia wiecznego z Bogiem.
Wielki Poniedziałek
Każdy z nas doświadcza takich sytuacji, gdzie jest tragedia grzechu, przepaść zdrady, gdzie jest niewierność… Jednak obyśmy potrafili usłyszeć delikatne wezwania miłości Bożej, gdy nasze kroki zaczynając zmierzać w niewłaściwym kierunku. Obyśmy umieli odczuć czułość Bożych napomnień. Zanim nie będzie za późno.
Wielki Wtorek
Miłość Boża nie wzdraga się wejść tam, gdzie już człowiek zamknął dla niej drzwi, sięgnąć nawet dna piekła, byle tylko jeszcze raz okazać czułość, ufając wbrew jakiejkolwiek nadziei... Judasz jest zdeterminowany delikatnością miłości Jezusa. Poczucie zawodu sprawia, że nie chce mieć nic wspólnego z tym, którego jeszcze raz, za kilka godzin, w Ogrodzie Oliwnym nazwie, już po raz ostatni, swoim Mistrzem.
Piątek Piątego Tygodnia Wielkiego Postu
Czasami i my sami odrzucamy Boga, bo nie jest taki, jakiego Go sobie wyobrażamy, Bóg nie przystaje do naszych marzeń czy życzeń. Błogosławieństwo Boże utożsamiamy często z czymś przyjemnym, co wydaje się tylko dobre. Błogosławiony, to według nas nie tylko człowiek szczęśliwy w rozumieniu biblijnym, ale to przede wszystkim ktoś zdrowy, bogaty, cieszący się codziennym życiem, doznający jedynie wszelkich życiowych przyjemności.
Sobota piątego tygodnia Wielkiego Postu
Bóg z tego, co złe, potrafi wyprowadzić dobro. Kiedy człowiek popełnił grzech pierworodny, Bóg Ojciec obiecał Odkupiciela. Kiedy człowiek obiecanego Odkupiciela odrzucił, skazał na śmierć i zabił, Bóg wyprowadził z tego nadzieję zbawienia dla wszystkich, bo Jezus zmartwychwstał. Bóg jest wszechmocny, dla Niego nie ma spraw niemożliwych.
Wielka Środa
Ostatni obraz naszego „Tryptyku miłości i zdrady” nie jest obrazem przegranej. Jest krzykiem miłości Boga, która nie cofnie się przed niczym. W rozpiętym na krzyżu Synu Bożym odda wszystko, do ostatniej kropli krwi, do ostatniego oddechu, do ostatniego jęku samotności i opuszczenia, żeby uratować człowieka. odbudowującej straconą godność.
Wielki Czwartek – Msza Wieczerzy Pańskiej
Rozpoczynające się dziś Triduum Paschalne jest nam w swej głębokiej treści bardzo potrzebne, byśmy nie zamykali się – i siebie wzajemnie – w ciasnych ramach, wyrażanych jedynie językiem norm. Jezus Chrystus przypomina, o co tu chodzi naprawdę – o miłość, a dokładnie – według Ewangelii – o miłość do końca.
Wielki Piątek Męki Pańskiej
Dziś liturgia każe nam patrzyć na krzyż, aby prowadzić nas w głąb tajemnicy odkupienia. Nasze spojrzenie ukierunkowane jest przez słowo. Patrzymy na krzyż po tym, jak wysłuchaliśmy opisu Męki Pańskiej. Jezus żył ze wzrokiem utkwionym w tej właśnie godzinie. Ta godzina była zapowiadana przez proroków, przygotowywana. To godzina krzyża – szczególnego sposobu objawienia prawdy o Bogu, który dobrowolnie oddaje życie z miłości do grzesznika, objawia swą miłość w najbardziej radykalnej formie.