Słowo Redemptor

Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu

 

 

 

Piątek, 27 lutego 2026 roku, I tydzień Wielkiego Postu, Rok A, II

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

Słowo czytane podczas dzisiejszej liturgii jest bardzo konkretne. Nie jest suchą teorią, ale domaga się ode mnie i od ciebie bardzo konkretnej decyzji. Bóg wzywa nas dziś do nawrócenia, pojednania i odpowiedzialności.

 

W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy zapewnienie, że „Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie”. Niektórzy zdają się postrzegać Pana Boga jak karykaturę mściwego policjanta zaczajonego gdzieś w zaroślach i czekającego tylko na nasze najmniejsze potknięcie, aby móc nas z satysfakcją ukarać mandatem. Tymczasem Bóg nie czeka na twoją porażkę. Nie czeka, aż się potkniesz, aż zgrzeszysz, żeby cię osądzić. On czeka, aż do Niego powrócisz. Bóg w Księdze proroka Ezechiela pokazuje nam coś bardzo ważnego: człowiek nie jest skazany na swoją przeszłość. „Jeśliby występny porzucił wszystkie swoje grzechy, które popełniał, a strzegł wszystkich moich ustaw i postępował według prawa i sprawiedliwości, żyć będzie, a nie umrze: nie będą mu policzone żadne grzechy, jakie popełnił, lecz będzie żył dzięki sprawiedliwości, z jaką postępował”.

 

„Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i miał życie”. Co więcej, wybór Boga i Jego prawa nie jest decyzją jedyną i ostateczną. Dlatego Bóg za pośrednictwem proroka Ezechiela przestrzega: „A gdyby sprawiedliwy odstąpił od swej sprawiedliwości i popełniał zło, naśladując wszystkie obrzydliwości, którym się oddaje występny – czy taki będzie żył? Żaden z wykonanych czynów sprawiedliwych nie będzie mu policzony, ale umrze on z powodu nieprawości, której się dopuszczał, i grzechu, który popełnił”.

Jeżeli grzesznik się nawróci, będzie żył. Jeśli zaś sprawiedliwy zrezygnuje z czynienia dobra, poniesie konsekwencje. Nie jest to groźba, ale prawda o wolności człowieka. Każdy dzień to nowy wybór.

 

Autor Psalmu 130, którego słowami w modlitewny sposób odpowiadamy na usłyszane Słowo Boże w pierwszym czytaniu, dzieli się z nami doświadczeniem własnej słabości. Psalmista woła do Boga: „Gdy grzechy wspomnisz, któż się z nas ostoi?”. Nikt z nas nie ostoi się przed Bogiem, gdyby On liczył tylko nasze winy, ale nie to stanowi najważniejszą część psalmu. Jego sedno stanowią słowa: „u Pana jest bowiem łaska, u Niego obfite odkupienie”. To swoistego rodzaju trwały fundament chrześcijańskiej nadziei. Świętości nie buduje się na własnej doskonałości, ale na miłosierdziu Boga. Miłosierdzie nie oznacza tu w żadnym wypadku lekceważenia czy pobłażania wobec grzechu. Miłosierdzie to czas i możliwość powrotu.

 

Jezus w dzisiejszej Ewangelii idzie jeszcze o krok dalej. Wielu ludzi usprawiedliwia się współcześnie, chcąc zagłuszyć wyrzuty sumienia: „Nie mam potrzeby się spowiadać, bo przecież nikogo nie zabiłem”. A Jezus z mocą podkreśla, że wystarczy gniew, pogarda, słowo, które rani i zostaje w pamięci. Słowem można kogoś poważnie zranić. Jezus wzywa nas dziś do czegoś naprawdę radykalnego: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj”.

Jezus mówi nam dziś o rzeczach bardzo trudnych i wymagających, ale jakże prawdziwych. Religijność bez pojednania jest pusta. Zgoda – możesz chodzić do kościoła, możesz się modlić, możesz pościć, ale jeśli nosisz w sercu urazę, poczucie krzywdy i nie chcesz jej rozwiązać, nie chcesz przebaczenia – coś jest nie tak. Pojednanie nie jest dodatkiem do wiary – jest jej sprawdzianem.

I nie chodzi tylko o ludzką dobrą wolę. Chrystus nie jest jedynie nauczycielem moralności – On jest Zbawicielem, który realnie jedna. To On w sakramencie pojednania sam wychodzi ci naprzeciw, przebacza i daje siłę, której sam z siebie nie masz.

 

Dzisiejsza liturgia słowa mówi nam wyraźnie, że nie jesteśmy przekreśleni przez nasz grzech, a dopóki żyjemy, możemy zmienić nasz sposób postępowania. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze decyzje. Nie możemy oddzielić relacji z Bogiem od relacji z ludźmi. Jezus mówi wyraźnie: zanim ofiarujesz swój dar – pojednaj się najpierw. Nawrócenie nie zaczyna się od wielkich deklaracji, ale od konkretnego działania. Może właśnie dziś jest dzień, żeby zadzwonić, napisać, podejść, powiedzieć: „przepraszam”.

Bóg nie chce twojej przegranej. On chce, byś cieszył się pełnią życia. Bo kiedy człowiek się nawraca, niebo nie tylko mu przebacza – niebo się raduje. A najbardziej przypomina to moment, gdy w domu zapala się światło po długiej nocy.

 

 

 

 

Kazania-homilie: Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu

o. Jarosław Krawczyk CSsR  (02 marca 2012 roku, Rok B, II)

o. Andrzej Wodka CSsR  (22 lutego 2013 roku, Rok C, I)

o. Piotr Andrukiewicz CSsR  (14 marca 2014 roku, Rok A, II)

o. Jan Rzepiela CSsR senior  (27 lutego 2015 roku, Rok B, I)

o. Marian Krakowski CSsR  (19 lutego 2016 roku, Rok C, II)

o. Ryszard Hajduk CSsR  (10 marca 2017 roku, Rok A, I)

o. Marcin Zubik CSsR  (23 lutego 2018 roku, Rok B, II)

o. Łukasz Baran CSsR  (15 marca 2019 roku, Rok C, I)

o. Andrzej Makowski CSsR  (06 marca 2020 roku, Rok A, II)

o. Wacław Zyskowski CSsR  (26 lutego 2021 roku, Rok B, I)

o. Rafał Nowak CSsR  (11 marca 2022 roku, Rok C, II)

o. Piotr Mazur CSsR  (02 marca 2023 roku, Rok A, I)

o. Paweł Drobot CSsR  (23 lutego 2024 roku, Rok B, II)

o. Edmund Kowalski CSsR  (14 marca 2025 roku, Rok C, I)

o. Stanisław Paprocki CSsR  (27 lutego 2026 roku, Rok A, II)

 

 

 

 

 

 

Drukuj... 
Redemptorysta Prowincji Warszawskiej, obecnie wychowawca Studentatu w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów oraz doktorant na Instytucie Nauk Biblijnych KUL (Lublin) – Kraków

o. Stanisław Paprocki CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy