Czwartek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu
Wielki Post to czas szczególny i odpowiedni do uświadomienia sobie dramatycznych i problematycznych sytuacji w naszym życiu oraz do bardziej intensywnej modlitwy za nas i za innych ludzi. Jest to dla nas ważna wskazówka, że swoją modlitwą błagalną powinniśmy objąć – nieraz przede wszystkim – naszych bliźnich. Trzeba pamiętać, że miłość bliźniego jest sprawdzianem naszej miłości Boga.
Piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu
Nasze myślenie, nasza wola muszą oprzeć się na Ewangelii i z niej czerpać natchnienie. Szczególną do tego okazją jest Eucharystia. W niej Chrystus nas poucza, oświeca nasz umysł, tutaj też wzmacnia naszą wolę, aby mogła wybrać to, co jest naprawdę sprawiedliwe. Praktykowanie miłości bliźniego wprowadza Boga w nasze życie: Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego. Eucharystia przypomina nam o obowiązku miłowania i dodaje nam siły do jej wypełnienia.
Sobota pierwszego tygodnia Wielkiego Postu
Często jesteśmy bardzo pobłażliwi wobec siebie i niezwykle surowi w ocenie innych. Rzadko dostrzegamy potrzeby naszych braci, a łatwo posądzamy ich o działanie na naszą szkodę. Wydaje się nam, że niewielu jest takich, którym winniśmy pomóc albo których powinniśmy przeprosić, natomiast trwamy w przekonaniu, że wielu w różny sposób zawiniło wobec nas.
Poniedziałek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Bycie człowiekiem miłosiernym to naśladowanie Boga w Jego miłosierdziu. To miłosierdzie nie ocenia i nie potępia człowieka. Ciekawą jest rzeczą, że Ewangelia jako pierwsze kryterium bycia miłosiernym nie stawia dobroczynnej pomocy materialnej, ale to, w jaki sposób oceniamy drugiego człowieka. Słyszymy słowa Jezusa: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni. Zatem bycie miłosiernym to nie przekreślanie drugiego człowieka, lecz wyciąganie do niego pomocnej dłoni. Taka postawa wynika z tego, że każdy z nas, będąc dzieckiem Bożym, posiada wielką godność i wartość w oczach Boga.
Wtorek czwartego tygodnia Wielkiego Postu
Choroba w Piśmie Świętym zawsze jest obrazem grzechu człowieka, a chęć wyzdrowienia jest chęcią nawrócenia i zerwania z grzeszną przeszłością. Taki jest sens Wielkiego Postu – powstać z grzechu, aby żyć w wolność dzieci Bożych. Ale jak pozbyć się czegoś, co dręczy nas przez całe nasze życie?
Wtorek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Jezus w dzisiejszej Ewangelii przestrzega przed postawą faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Czyni to, ponieważ dostrzegł, że w ich postępowaniu nastąpił rozdźwięk pomiędzy zewnętrznymi oznakami religijności a prawdziwą wiarą. Gdyby w tłumie, do którego przemawiał Jezus, znaleźli się faryzeusze i uczeni w Piśmie, to mogliby poczuć się obrażeni. Pod względem znajomości świętych Pism i praktyk religijnych nie mogli sobie przecież nic zarzucić. Jednak Jezus dostrzega coś, czego, ze względu na swoją pychę i obłudę, nie są w stanie dostrzec. Jezus ukazuje, że prawdziwa wiara jest dopiero wtedy prawdziwa i pobożna, jeśli połączona jest z miłością do bliźnich, a nie jest tylko troską o własny interes i pozycję społeczną.
Środa drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Prawdziwy Bóg to nie nasza „polisa ubezpieczeniowa”, ale Bóg, który uczy nas pokory i służby. Dzisiejsza Ewangelia mówi nam o duchu bezinteresowności, czystej intencji, szukania nagrody w Bogu. I to stanowi motto Jezusowego królestwa. W jego królestwie miłość przede wszystkim ma postawę służby. Jeśli należymy do tego królestwa, to potrafimy służyć z miłością drugiemu człowiekowi.
Czwartek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Dzisiejsza Ewangelia uczy nas patrzenia na rzeczy materialne. W naszym życiu wiele sił i energii pochłania myślenie o tym, czego nam brakuje z rzeczy materialnych. A w tej dziedzinie prawdopodobnie zawsze będzie nam czegoś brakować. Bardzo trudno powiedzieć sobie, gdy chodzi o rzeczy materialne: „Mam już wszystko”. Dlatego nie warto rozprawiać o brakach w posiadaniu rzeczy doczesnych. Lepiej skupić się na tym, co faktycznie może nas zaspokoić – na dobru i miłości. Bo przecież z tego kiedyś tak jak bogacz z Ewangelii będziemy sądzeni. A wszystko inne, co posiadamy, w momencie sądu okaże się tylko nic nieznaczącymi „łupinami”.
Piątek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Otrzymaliśmy wielki dar – „kredyt zaufania” od Boga – Jego wielką miłość. Jednak człowiek może odrzucić miłość, ludzi i znaki, jakie Bóg stawia na jego drodze. Wolność jest darem człowieka. Ale jest również zadaniem. Przyjdzie czas, gdy Bóg zapyta o jej wykorzystanie i zażąda owoców ze swojej winnicy. Ale trzeba także mieć świadomość, że odrzucając Boga, człowiek gubi samego siebie.
Sobota drugiego tygodnia Wielkiego Postu
Ciekawe, jakie myśli nasuwają nam się, kiedy słyszymy Przypowieść o synu marnotrawnym. Myślimy pewnie o młodym człowieku, który z powodu swojej zachłanności roztrwonił swój majątek. Być może myślimy także o synu, który nie zasługuje na wyrozumiałość, bo swoim zachowaniem nie okazał czci i szacunku swojemu ojcu. Możemy mieć z pewnością wiele słusznych określeń dotyczących bohatera dzisiejszej Ewangelii. Jednak zanim wydamy surowy wyrok dotyczący syna marnotrawnego, musimy w sumieniu ze smutkiem stwierdzić, że nie zawsze jesteśmy lepsi.